Putin mówi o "punkcie zwrotnym". Ostrzega przed dalszymi konfliktami

polsatnews.pl 12 godzin temu

- Sytuacja na świecie będzie się poprawiać wraz z odchodzeniem "zachodniej hegemonii" - stwierdził Władimir Putin. Rosyjski przywódca przekonywał, iż świat znalazł się w "decydującym punkcie zwrotnym" i konieczne będzie ustalenie zasad "nowego porządku". Jednocześnie ocenił, iż dalsze konflikty międzynarodowe są "bardzo prawdopodobne". Dyktator przestrzegł też przed próbą ataku na Królewiec.

PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Prezydent Rosji Władimir Putin podczas posiedzenia Klubu Dyskusyjnego Wałdaj

Władimir Putin w czwartek bierze udział w sesji plenarnej XXIII dorocznego posiedzenia Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego "Wałdaj". Tegoroczne spotkanie odbywa się pod hasłem "Odpowiedzialność za przyszłość: granice możliwości czy możliwości bez granic?". W forum uczestniczy około 120 przedstawicieli z 40 państw.

Już na początku wystąpienia prezydent Rosji stwierdził, iż świat znajduje się w tej chwili w okresie fundamentalnych zmian. - Doszedł do decydującego punktu zwrotnego w swoim rozwoju. I nie chodzi tylko o politykę - wskazał Putin.


Według rosyjskiego przywódcy przemiany obejmują m.in. technologie, gospodarkę, energetykę, medycynę, strukturę społeczną oraz rozwój sztucznej inteligencji. Putin przekonywał, iż ludzkość nie zdaje sobie jeszcze w pełni sprawy ze skali zachodzących zmian. - Zmienia się całe nasze życie - mówił.

Putin o "zachodniej hegemonii": Sytuacja będzie się poprawiać

Jednym z najmocniejszych fragmentów dotychczasowej części przemówienia były słowa dotyczące pozycji państw Zachodu. Putin stwierdził, iż "w perspektywie strategicznej" sytuacja międzynarodowa będzie zmieniać się na lepsze wraz z zanikiem tego, co określił mianem "zachodniej hegemonii".

Rosyjski lider ponownie opowiedział się za modelem świata wielobiegunowego. Przyznał jednak, iż proces przechodzenia do takiego układu będzie wiązał się z licznymi zagrożeniami.

ZOBACZ: "Znamy sztuczki Putina". Kraj NATO wskazał też Polskę

Przekonywał jednocześnie, iż w przyszłości wszystkie strony będą musiały wspólnie określić nowe reguły stosunków międzynarodowych. - Wszystkim na świecie - Wschodowi i Zachodowi, Północy i Południu - prędzej czy później przyjdzie porozumieć się w sprawie zasad nowego porządku światowego - powiedział.

Dyktator z Kremla zwrócił również uwagę na rozwój nowych technologii. Z jednej strony - przekonywał - otwierają one "fantastyczne perspektywy" zwiększenia jakości życia. Z drugiej mogą, jego zdaniem, zwiększać możliwości doprowadzenia do "zagłady".

"Kontynuacja konfliktów jest bardzo prawdopodobna"

Według Putina jednym z najważniejszych wyzwań jest w tej chwili niedopuszczenie do najbardziej niebezpiecznych scenariuszy rozwoju wydarzeń. - Musimy pomyśleć nad tym, jak powstrzymać scenariusze katastroficzne. Musimy także przemyśleć, w jaki sposób będziemy w stanie zachować globalne bezpieczeństwo - mówił, cytowany przez agencję Reuters.

- Kontynuacja konfliktów międzynarodowych w najbliższym czasie jest bardzo prawdopodobna - stwierdził. Jak dodał, działania państw powinny zmierzać do tego, by "nie dopuścić do stoczenia się ludzkości na granicę przetrwania" i "uniknąć nieodwracalnego".

ZOBACZ: "Nikt nie złamie, ani nie zastraszy naszego narodu". Putin wygłosił przemówienie

Putin zwrócił również uwagę na zagrożenia związane z gwałtownym rozwojem nowych technologii. Według niego stwarzają one "fantastyczne" możliwości poprawy jakości życia, ale jednocześnie zwiększają możliwości "powszechnego zniszczenia", zarówno w wyniku konfliktu, jak i utraty kontroli nad procesami technologicznymi.

Rosyjski przywódca skrytykował też funkcjonowanie części instytucji międzynarodowych. Twierdził, iż niektóre z nich zamiast ograniczać zagrożenia, "prowokują" je w interesie określonej grupy państw. Zarzucił również krajom Zachodu zbyt duży wpływ w ONZ, który - jego zdaniem - prowadzi do nierównowagi w organizacji.

Dyktator przestrzegł przed atakiem na Królewiec

Putin zapowiedział również, iż jeżeli obwodowi królewieckiemu, grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo ze strony ewentualnych wrogów Rosji, to rozważy on "użycie wszystkich broni dostępnych w arsenale".

- Nikogo nie będziemy atakować, jednak jeżeli spotka nas agresja, odpowiemy - wskazał dyktator..

- Nikomu nie chcemy grozić. Nie mamy planów ataku na jakikolwiek europejski kraj. Ani w 2030 roku, ani w 2050 roku. - dodał Władimir Putin. Przyznał jednak, iż każde państwo i przedsiębiorstwo, które dostarcza broń Ukrainie, jest widziane przez Kreml jako "zagrożenie" dla Rosji.

Idź do oryginalnego materiału