Putin z pustymi rękami: dlaczego kryzys w Ormuz nie zmiękczył Pekinu?

chiny24.com 3 godzin temu

Podczas swojej 25. wizyty w Chinach, Władimir Putin nie zdołał osiągnąć najważniejszego celu gospodarczego – ostatecznego zatwierdzenia przez Xi Jinpinga umowy na budowę gazociągu Power of Siberia 2. Mimo trwającego kryzysu na Bliskim Wschodzie i blokady Cieśniny Ormuz, która uderza w chińskie dostawy energii, Pekin pozostaje nieugięty w negocjacjach z coraz bardziej zależną od niego Moskwą.

Szczyt chińsko-rosyjski, który odbył się 20 maja 2026 roku w Pekinie, był pełen dyplomatycznych gestów. Xi Jinping nazwał relacje obu państw “siłą spokoju pośród chaosu”, a Putin odwdzięczył się chińskim idiomem, stwierdzając, iż “jeden dzień bez ciebie to jak trzy jesienie”. Jednak za fasadą uśmiechów kryje się twarda asymetria interesów, która najbardziej uwidoczniła się w braku porozumienia dotyczącego megaprojektu energetycznego.

Power of Siberia 2 w zawieszeniu

Projekt Power of Siberia 2 zakłada budowę gazociągu o długości ponad 2600 kilometrów, biegnącego z półwyspu Jamał w rosyjskiej Arktyce przez terytorium Mongolii aż do Szanghaju. Z przepustowością 50 miliardów metrów sześciennych rocznie, rurociąg miałby podwoić obecne rosyjskie dostawy gazu do Państwa Środka. Szacowany czas budowy to 8 do 10 lat, a koszty idą w setki miliardów dolarów.

Choć Kreml, ustami rzecznika Dmitrija Pieskowa, ogłosił osiągnięcie “ogólnego porozumienia” co do parametrów i trasy, przyznał jednocześnie, iż wciąż brakuje szczegółów komercyjnych i harmonogramu. Co więcej, chińskie media i oficjele całkowicie przemilczeli temat gazociągu w swoich komunikatach podsumowujących szczyt.

Kluczowym punktem spornym pozostaje cena. Moskwa oczekuje wyceny opartej na rynkowej formule, podobnej do tej, którą stosowała w Europie przed inwazją na Ukrainę w 2022 roku. Z kolei Pekin, świadomy desperacji Rosji, domaga się cen zbliżonych do rosyjskiego rynku wewnętrznego oraz zminimalizowania ryzyka poprzez klauzule chroniące przed obowiązkowym odbiorem gazu (take-or-pay).

Dylemat energetyczny Chin a kryzys bliskowschodni

Brak zgody ze strony Chin wydaje się zaskakujący w świetle obecnej sytuacji geopolitycznej. Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i zablokowanie Cieśniny Ormuz stanowią poważne zagrożenie dla chińskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Dla jasności sytuacji przyjrzyjmy sie strukturze dostaw gazu do Chin:

Źródło dostaw gazu dla Chin
Typ
Status / Przepustowość
Australia
LNG (morski)
Największy dostawca LNG – trasa przez Malakkę, nie przez Ormuz
Bliski Wschód (Katar, ZEA)
LNG (morski)
Ok. 30% importu LNG – trasa przez Ormuz, w tej chwili zagrożone
Azja Centralna (Turkmenistan, Uzbekistan, Kazachstan)
Gazociąg
Działają 3 gazociągi, >40 mld mł rocznie
Power of Siberia 1 (Rosja)
Gazociąg
Działa, 38 mld mł w 2025, docelowo 44 mld mł
Mjanma
Gazociąg
Działa, 12 mld mł rocznie
Sachalin (Rosja)
Gazociąg
Planowany od 2027, 12 mld mł rocznie
Power of Siberia 2 (Rosja)
Gazociąg
Negocjacje utknęły w martwym punkcie (50 mld mł)
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Institute for Energy Research i S&P Global Energy

Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20% światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG) i blisko połowa chińskiego importu ropy naftowej. Jak sugeruje The Diplomat, kryzys ten miał obnażyć słabość chińskiej strategii, która w dużej mierze opiera się na otwartych szlakach morskich kontrolowanych przez siły zachodnie.

Dlaczego więc Pekin nie “odkręcił kurka” z syberyjskim gazem?

Jak zauważa Carnegie Endowment, Chiny skutecznie zdywersyfikowały swoje źródła dostaw i poczyniły ogromne inwestycje w odnawialne źródła energii oraz czysty węgiel. Ponadto, Państwo Środka dysponuje ogromnymi rezerwami strategicznymi ropy, których do tej pory nie musiało naruszać. Zwiększono jedynie import rosyjskiej ropy i LNG, co wystarcza na doraźne zaspokojenie potrzeb.

Ta sytuacja rzuca bardzo konkretne światło na analizy takich ośrodków jak The Diplomat. Bo o jakiej śłabości strategii chińskiej można mówić w takiej sytuacji?

Asymetria i “zamykające się okno”

Fiasko negocjacji obnaża postępującą wasalizację Rosji względem Chin. W obliczu zachodnich sankcji i nasilających się ukraińskich ataków dronami na infrastrukturę w głębi Rosji, Władimir Putin potrzebuje sukcesów gospodarczych bardziej niż kiedykolwiek.

“Brak kluczowej umowy na budowę gazociągu Power of Siberia 2 niesie za sobą ryzyko, iż okno możliwości dla Rosji zamknie się, jeżeli chińska produkcja energii ze źródeł odnawialnych stanie się tak duża, iż nowe źródła gazu przestaną być dla Pekinu interesujące” – ocenia Alexander Gabuev z Carnegie Endowment.

Dla Chin podpisanie 30-letniego kontraktu na Power of Siberia 2 to nie tylko decyzja ekonomiczna, ale i strategiczna. Związanie się na dekady z izolowaną międzynarodowo Rosją niesie za sobą ryzyko polityczne. Ponadto, Pekin dąży do deeskalacji na Bliskim Wschodzie, aby ustabilizować globalny handel, podczas gdy Moskwa korzysta na wyższych cenach energii wywołanych konfliktem.

Wizyta Putina w Pekinie udowodniła, iż choć sojusz “bez granic” wciąż obowiązuje w sferze retoryki, to w biznesie Chiny twardo kalkulują własne korzyści. I nic nie wskazuje na to, by ta kalkulacja miała się niedługo zmienić na korzyść Moskwy.

Z drugiej strony to doskonały przykład chińskiej strategii, w której bezpieczeństwo i suwerenność państwa stanowią fundament wszelkiego działania. I jeżeli ośrodki takie, jak The Diplomat wciąż tego nie zauważają, to trudno być optymistą patrząc w nieodległą przyszłość Zachodu.

Źródła:

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Idź do oryginalnego materiału