Już kilka tygodni przed 9 maja pojawiły się szokujące wręcz doniesienia, iż tradycyjna wojskowa defilada na Placu Czerwonym może zostać w tym roku odwołana. Powód tych spekulacji był zrozumiały – ukraińskie drony już wtedy coraz śmielej zapuszczały się w głąb Rosji, siejąc strach i spustoszenie choćby w regionach oddalonych o tysiące kilometrów od linii frontu. Ich atak na stolicę w ten dzień byłby dla gospodarza Kremla katastrofą – bolesnym dowodem na to, iż zamiast piątego dnia wojny paradować po zdobytym Kijowie, w piątym roku wojny Rosjanie muszą bronić już Moskwy…
Putin zakładnikiem własnej propagandy. Nie mógł odwołać defilady
angora24.pl 1 miesiąc temu
- Strona główna
- Rosja
- Putin zakładnikiem własnej propagandy. Nie mógł odwołać defilady
Powiązane
Rosja ma kolejny problem. Tym razem dotknął on lotnisk
7 godzin temu
Putin sam przyznaje. Na froncie nie idzie po myśli Rosji
7 godzin temu
Rosja potwierdza: ponad 700 tys. żołnierzy na wojnie
8 godzin temu
Polecane
Bosak mocno o "Lex Szarlatan": Nie tak działa państwo prawa
18 godzin temu
Uderzył poseł PiS. „Bez reakcji policjantów”
2 dni temu












