Już kilka tygodni przed 9 maja pojawiły się szokujące wręcz doniesienia, iż tradycyjna wojskowa defilada na Placu Czerwonym może zostać w tym roku odwołana. Powód tych spekulacji był zrozumiały – ukraińskie drony już wtedy coraz śmielej zapuszczały się w głąb Rosji, siejąc strach i spustoszenie choćby w regionach oddalonych o tysiące kilometrów od linii frontu. Ich atak na stolicę w ten dzień byłby dla gospodarza Kremla katastrofą – bolesnym dowodem na to, iż zamiast piątego dnia wojny paradować po zdobytym Kijowie, w piątym roku wojny Rosjanie muszą bronić już Moskwy…
Putin zakładnikiem własnej propagandy. Nie mógł odwołać defilady
angora24.pl 4 miesięcy temu
- Strona główna
- Rosja
- Putin zakładnikiem własnej propagandy. Nie mógł odwołać defilady
Powiązane
Szczątki księcia z Kremla na froncie. Cerkiew ujawnia powód
1 godzina temu
Nocny atak na Saratow. W ogniu rosyjska rafineria
6 godzin temu
Zimny prysznic dla Moskwy. Tych strat nie odbudują
6 godzin temu




![Rosyjskie ataki na ukraińskie miasta. Cztery osoby zginęły, ponad 60 rannych [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Po-dwoch-stronach-barykady-55.jpg)


