Już kilka tygodni przed 9 maja pojawiły się szokujące wręcz doniesienia, iż tradycyjna wojskowa defilada na Placu Czerwonym może zostać w tym roku odwołana. Powód tych spekulacji był zrozumiały – ukraińskie drony już wtedy coraz śmielej zapuszczały się w głąb Rosji, siejąc strach i spustoszenie choćby w regionach oddalonych o tysiące kilometrów od linii frontu. Ich atak na stolicę w ten dzień byłby dla gospodarza Kremla katastrofą – bolesnym dowodem na to, iż zamiast piątego dnia wojny paradować po zdobytym Kijowie, w piątym roku wojny Rosjanie muszą bronić już Moskwy…
Putin zakładnikiem własnej propagandy. Nie mógł odwołać defilady
angora24.pl 2 miesięcy temu
- Strona główna
- Rosja
- Putin zakładnikiem własnej propagandy. Nie mógł odwołać defilady
Powiązane
Rosyjskie rakiety spadły na Kijów. "Ukryjcie się"
4 godzin temu
Polecane
Kaczyński pozwał aktywistę. Domaga się sporej sumy
8 godzin temu
MUZUŁMAŃSKIE POTĘGI TWORZĄ SOJUSZ. IZRAEL ZAGROŻONY?
10 godzin temu
Mają dość paraliżu cieśniny Ormuz. Nowy islamski sojusz
15 godzin temu













