Ratunek na polu walki

polska-zbrojna.pl 7 godzin temu

Podczas ćwiczeń „Dzielny Dzik '26” żołnierze 16 Dywizji Zmechanizowanej sprawdzili działanie systemu zabezpieczenia medycznego – od kwalifikacji poszkodowanych, poprzez ich transport, aż po udzielenie specjalistycznej pomocy medycznej. Wojskowi medycy testowali też system BMS Legion wspierający dowodzenie i wymianę informacji.

Na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz żołnierze 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej wspólnie z terytorialsami z 44 Batalionu Lekkiej Piechoty z 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej przeprowadzili jeden z kluczowych epizodów ćwiczeń „Dzielny Dzik '26”. Szkolenie koncentrowało się na procedurach ewakuacji medycznej rannych z pola walki oraz współdziałaniu elementów zabezpieczenia medycznego różnych szczebli.
– Rozwinęliśmy batalionowy punkt medyczny, do którego trafiają żołnierze wstępnie zaopatrzeni w punktach zbiórki poszkodowanych. W tym miejscu są zaopatrywani przez personel medyczny, a następnie przygotowywani do ewakuacji na wyższy poziom zabezpieczenia medycznego – wyjaśnia asystent dowódcy 15 BZ ds. służby zdrowia (nie podajemy nazwiska ze względu na charakter pełnionej służby).

Trzy poziomy niesienia pomocy

REKLAMA

Ćwiczący mierzyli się z urazami charakterystycznymi dla współczesnego pola walki, w tym obrażeniami spowodowanymi wybuchami, atakami dronów czy postrzałami. Jednocześnie uwzględniono przypadki niezwiązane bezpośrednio z działaniami bojowymi, takie jak zaostrzenia chorób przewlekłych czy skutki długotrwałego stresu bojowego.

Po przeprowadzeniu triażu, czyli kwalifikacji rannych, poszkodowani zostali skierowani na odpowiedni poziom zabezpieczenia medycznego. – Różnica poziomów wynika przede wszystkim z możliwości diagnostyczno-leczniczych. Im wyższy poziom, tym ma bardziej rozbudowaną bazę medyczną oraz obsadę lekarsko-pielęgniarsko-ratowniczą – tłumaczy oficer 15 BZ. Poziom I, czyli batalionowy punkt medyczny zajmuje się stabilizacją rannych, poziom II to rozbudowany brygadowy punkt medyczny, a poziom III stanowi szpital polowy, zapewniający najbardziej zaawansowaną pomoc medyczną w rejonie prowadzenia operacji.

W ramach ćwiczeń ranni zaopatrzeni w batalionowym punkcie medycznym byli ewakuowani przy wykorzystaniu kołowych transporterów opancerzonych Rosomak w wersji WEM (wóz ewakuacji medycznej) i pojazdami wielonoszowymi. Epizod przewidywał również transport rannych drogą powietrzną, za co odpowiadali żołnierze 25 Brygady Kawalerii Powietrznej.

Nowość na polu walki

Warto podkreślić, iż podczas ćwiczeń wojskowi medycy po raz pierwszy wykorzystywali BMS Legion (Battle Management System). To nowoczesne narzędzie opracowane przez specjalistów z Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni wspierające dowodzenie i wymianę informacji, którego zadaniem jest zwiększenie świadomości sytuacyjnej oraz usprawnienie koordynacji działań na współczesnym polu walki. System umożliwia bieżące przekazywanie danych, monitorowanie położenia pododdziałów i skuteczniejsze zarządzanie działaniami.

– To dla nas duża nowość, która jest w tej chwili w fazie testów. Dzięki temu systemowi mogliśmy bardzo sprawnie przesyłać informacje, mając bezpośrednią łączność ze wszystkimi załogami i stanowiskiem dowodzenia – tłumaczy asystent dowódcy 15 BZ ds. służby zdrowia. – Takie rozwiązanie jest dużo skuteczniejsze niż łączność radiowa – dodaje. Oficer podkreśla, iż w niedalekiej przyszłości BMS Legion ma również umożliwiać przesyłanie meldunków medycznych, co dla wojskowych medyków jest szczególnie istotną funkcją systemu.

„Dzielny Dzik '26” to największe tegoroczne ćwiczenia 16 Dywizji Zmechanizowanej, w których bierze udział ok. 6500 żołnierzy. Pododdziały Bursztynowej Dywizji ćwiczące na poligonie w Orzyszu i w innych miejscach w woj. warmińsko-mazurskim wspiera m.in. 25 BKPow. i żołnierze z Litwy. „Dzielny Dzik” jest częścią federacji ćwiczeń pod kryptonimem „Bursztynowy Obrońca '26”. Manewry w północno-wschodniej Polsce potrwają do końca czerwca.

Jakub Zagalski
Idź do oryginalnego materiału