Ropa znowu drożeje, a kierowcy drżą o ceny. Co z CPN?

kronikatygodnia.pl 1 godzina temu
Atak Stanów Zjednoczonych na Irak i ataki w rejonie cieśniny Ormuz ponownie rozpalił rynek ropy. Po doniesieniach o atakach ceny surowca wzrosły. Inwestorzy nie kryją obaw, iż eskalacja konfliktu znowu może doprowadzić do zakłóceń w dostawach ropy.Minister energii wyjaśnia, kiedy może wrócić CPNW tej sytuacji pojawiły się pytania o to, czy drożejący surowiec przełoży się na wyższe ceny na stacjach paliw i czy rząd ponownie sięgnie po program CPN (Ceny Paliw Niżej), który wcześniej łagodził skutki podwyżek. Do tych spekulacji odniósł się minister energii Miłosz Motyka. W rozmowie z RMF FM zapewnił, iż rząd na bieżąco monitoruje sytuację na rynkach i przedstawił warunki, od których mogłaby zależeć ewentualna interwencja.PRZECZYTAJ: Chciał kupić samochody przez internet. Wysłał 130 tys. zł, a kontakt ze sprzedającym się urwał!Jednocześnie zaznaczył, iż taki krok byłby możliwy tylko w przypadku gwałtownego i trwałego wzrostu cen paliw, który realnie zagroziłby gospodarstwom domowym oraz przedsiębiorcom. Według deklaracji ministra w tej chwili nie ma decyzji o przywróceniu programu, ponieważ wzrost cen nie osiągnął jeszcze poziomu wymagającego interwencji państwa.Ten program ograniczył skutki wysokich cen paliwProgram CPN - przypomnijmy – został uruchomiony przez rząd, żeby ograniczyć skutki wysokich cen paliw dla kierowców i przedsiębiorców. Zakładał czasowe obniżenie obciążeń podatkowych i innych kosztów wpływających na cenę paliw. Dzięki temu ceny na stacjach były niższe o kilkadziesiąt groszy na litrze.Program zaczął być wygaszany w połowie czerwca 2026 roku. Od 1 lipca stawka VAT na paliwa wróciła do poziomu 23 proc., co przełożyło się na wzrost cen na stacjach.
Idź do oryginalnego materiału