
Rosja rozpoczęła na terytorium Białorusi budowę baz dla dronów dalekiego zasięgu – wynika z doniesień medialnych. Nowa infrastruktura może znacząco skrócić czas i dystans potrzebny do ataków na Ukrainę, w tym na Kijów.
Według informacji podawanych m.in. przez Reuters i ukraińskie media, planowane są co najmniej cztery takie bazy. Ich lokalizacja oznacza istotną zmianę w układzie sił – odległość z Mińska do Kijowa wynosi około 440 km, podczas gdy z terytorium Rosji to choćby około 1500 km.
Eksperci podkreślają, iż skrócenie dystansu ogranicza czas reakcji ukraińskiej obrony powietrznej i może zwiększyć skuteczność ataków.
O rosnącym zaangażowaniu Białorusi w konflikt mówił wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, apelując o czujność państw europejskich.
Nowe instalacje mogą mieć konsekwencje także dla państw NATO. Jak wskazuje magazyn „Forbes”, istnieje ryzyko częstszych naruszeń przestrzeni powietrznej państw graniczących z Ukrainą, takich jak Polska i Rumunia.
W ostatnich miesiącach podobne incydenty były już odnotowywane, a krótszy dystans lotu dronów może dodatkowo utrudnić reakcję systemów obrony powietrznej.
Białoruś od początku wojny pozostaje zapleczem logistycznym dla Rosji, umożliwiając m.in. operacje wojskowe i ataki rakietowe z własnego terytorium.












