Czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow znów próbuje straszyć Zachód. Tym razem pretekstem były plany KE dotyczące wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy. Sołowjow zagroził, iż Rosja zniszczy w Europie infrastrukturę wartą tyle ile przejęte aktywa. Wskazał na Rotterdam w Holandii.