Latem 1980 roku w Polsce wybuchły masowe protesty robotnicze, które zmieniły historię nie tylko kraju, ale całego bloku wschodniego. Wszystko zaczęło się od podwyżek cen mięsa i wędlin wprowadzonych przez rząd, które sprowokowały strajki w Świdniku i Lublinie.
W sumie w pierwszych protestach wzięło udział około 80 tysięcy osób. Pamięć o krwawych wydarzeniach z grudnia 1970 roku była szczególnie żywa na Wybrzeżu, gdzie w połowie sierpnia rozpoczęły się decydujące strajki.
Początek rewolucji w Stoczni Gdańskiej
Strajk w Stoczni Gdańskiej zorganizowali działacze Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża - nielegalnej organizacji opozycyjnej utworzonej w 1978 roku. Organizatorem WZZ był członek KSS "KOR" Bogdan Borusewicz, a do współzałożycieli należeli między innymi Lech Wałęsa, Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski i Anna Walentynowicz.
14 sierpnia 1980 roku wybuchł strajk na kilku wydziałach stoczni właśnie w obronie Walentynowicz - suwnicowej zwolnionej z pracy za działalność opozycyjną. Zaplanował go i przygotował Borusewicz, a rozpoczęli związani z WZZ robotnicy: Jerzy Borowczak, Bogdan Felski i Ludwik Prądzyński.
Moment przełomowy i solidarność
Żaden z organizatorów nie zdecydował się stanąć na czele protestu. Zrobił to Lech Wałęsa, który cztery lata wcześniej został wyrzucony ze stoczni, ale na wieść o strajku dostał się do zakładu.
16 sierpnia strajk omal się nie zakończył, gdy dyrektor stoczni Klemens Gniech zgodził się na początkowe postulaty: przywrócenie do pracy Walentynowicz i Wałęsy, podwyżkę płac, budowę pomnika ofiar grudnia 1970 roku oraz gwarancję nietykalności dla strajkujących. Wałęsa ogłosił koniec protestu, ale kilku członków komitetu strajkowego sprzeciwiło się, wzywając do solidarności z innymi strajkującymi zakładami.
Kluczową rolę odegrała wtedy Henryka Krzywonos, motornicza tramwaju. W pewnym momencie zatrzymała wagon i ogłosiła przyłączenie się do strajku, a potem razem z Anną Walentynowicz i Aliną Pieńkowską zatrzymywała w bramie stoczni robotników chcących opuścić zakład.
Międzyzakładowy Komitet Strajkowy i 21 postulatów
Utworzono Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, w skład którego weszli delegaci innych protestujących zakładów. Przewodniczącym MKS został Wałęsa, a w skład prezydium weszli działacze WZZ.
Prezydium MKS tworzyli: Wałęsa, dwóch wiceprzewodniczących - Andrzej Kołodziej i Bogdan Lis - oraz Lech Bądkowski, Joanna Duda-Gwiazda, Wojciech Gruszecki, Andrzej Gwiazda, Stefan Izdebski, Jerzy Kmiecik, Zdzisław Kobyliński, Henryka Krzywonos, Stefan Lewandowski, Alina Pieńkowska, Józef Przybylski, Jerzy Sikorski, Lech Sobieszek, Tadeusz Stanny, Anna Walentynowicz i Florian Wiśniewski.
MKS spisał 21 postulatów, z których pierwszy i najważniejszy dotyczył utworzenia niezależnych od władzy i pracodawców związków zawodowych. Protestujący powoływali się na ratyfikowaną przez PRL konwencję nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, która gwarantowała wolność związkową.
Duchowy wymiar protestu
17 sierpnia ksiądz Henryk Jankowski z gdańskiej parafii św. Brygidy odprawił w stoczni pierwszą mszę świętą. Zbiorowe modlitwy stały się zwyczajem w protestującej stoczni, której bramy tonęły w kwiatach, narodowych flagach i portretach papieża Jana Pawła II.
W stoczni wydawano niezależny biuletyn i drukowano ulotki, a dla strajkujących grali artyści. Na żądanie MKS w Trójmieście wprowadzono prohibicję - zakaz sprzedaży alkoholu.
Rozprzestrzenianie się protestu
Podobne komitety strajkowe powstały w Szczecinie i Elblągu. Na czele komitetu w szczecińskiej stoczni im. Adolfa Warskiego stanął Marian Jurczyk, uczestnik wydarzeń z grudnia 1970 roku, który zgłosił 36 postulatów.
W całej Polsce strajkowało już wówczas około 350 zakładów. Władze były zaskoczone skalą protestów, a Edward Gierek po powrocie z urlopu na Krymie wygłosił przemówienie transmitowane przez telewizję.
"Rozumiemy zmęczenie i zniecierpliwienie ludzi pracy kłopotami dnia codziennego, niedostatkami w zaopatrzeniu, kolejkami przed sklepami, wzrostem kosztów utrzymania, nierytmicznością dostaw materiałów i surowców, brakiem postępu w organizacji produkcji i życia zbiorowego. Ale strajki nic tu nie zmieniają na lepsze. Odwrotnie, potęgują trudności w zaopatrzeniu i w produkcji, zakłócają normalne życie społeczeństwa. Musimy się porozumieć i wspólnie znaleźć inne wyjście" - apelował I sekretarz KC PZPR.
Wsparcie intelektualistów i Kościoła
Z dokumentów ujawnionych po upadku PRL wynika, iż władze ZSRR domagały się "ostrych środków", ale Gierek opowiadał się za rozwiązaniami politycznymi. Do stoczni przyjechali opozycyjnie nastawieni intelektualiści - Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki, którzy weszli w skład komisji ekspertów przy MKS.
Tworzyli ją także Bogdan Cywiński, Tadeusz Kowalik, Waldemar Kuczyński, Jadwiga Staniszkis i Andrzej Wielowieyski. 26 sierpnia prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, obawiając się interwencji sowieckiej, wezwał na Jasnej Górze do zaprzestania strajków.
Telewizja pokazała jednak tylko ocenzurowane fragmenty jego homilii, pomijając słowa: "Abyśmy jednak mogli wypełniać swoje zadania, niezbędna jest suwerenność narodowa, moralna, społeczna, kulturalna i ekonomiczna. (...). Choć dzisiaj tak jest, iż pełnej suwerenności między narodami powiązanymi różnymi układami i blokami nie ma, to jednak są granice dla tych układów, granice odpowiedzialności za własny naród, za jego prawa, a więc i prawo do suwerenności".
Historyczne porozumienia
Pierwsze porozumienie między stroną rządową a strajkującymi podpisano 30 sierpnia w Szczecinie. Strajki obejmowały już około 700 zakładów z udziałem 750 tysięcy osób.
31 sierpnia Wałęsa i wicepremier Mieczysław Jagielski podpisali Porozumienie Gdańskie, kończące dwutygodniowy strajk. Delegacja rządowa zgodziła się na utworzenie nowych, samorządnych związków zawodowych, prawo do strajku, budowę pomnika ofiar grudnia 1970 roku i transmisje niedzielnych mszy w Polskim Radiu.
3 września podpisano trzecie porozumienie - w Jastrzębiu na Górnym Śląsku, które zakładało wprowadzenie w 1981 roku wszystkich wolnych sobót. Kopalnie wznowiły pracę.
Koniec epoki Gierka
Porozumienia Sierpniowe doprowadziły do upadku Edwarda Gierka, który rządził od grudnia 1970 roku. 5 września I sekretarz KC PZPR przeszedł zawał serca, a kilkanaście godzin później VI plenum KC PZPR odwołało go z funkcji.
Nowym I sekretarzem został Stanisław Kania, który rozpoczął od krytyki poprzedniej ekipy i zapowiedzi walki z "siłami antysocjalistycznymi". Większość władz partyjnych uznawała to za zapowiedź przyszłej rozprawy z powstającymi związkami zawodowymi.
Już kilka miesięcy po strajkach sierpniowych brytyjski historyk Norman Davies podsumował znaczenie tego ruchu: "Jest to organizacja spontanicznego ruchu walczącego o odnowę narodu; jego nasiona przed wieloma laty zostały rzucone w żyzną glebę, a wzeszły dzięki ciepłu promieniejącemu od Papieża Polaka. Jego symbole - podobnie jak motywy - mają charakter zarazem patriotyczny i religijny. Jego dążenia, wymierzone przeciwko skostniałemu i nieczułemu systemowi, są pragnieniem zwykłej sprawiedliwości".
Źródła wykorzystane: "PAP" Uwaga: Ten artykuł został zredagowany z pomocą Sztucznej Inteligencji.