Stany Zjednoczone kupują tanie rosyjskie nawozy, które Unia Europejska blokuje cłami

goniec.net 1 godzina temu

W styczniu–maju 2026 amerykański import z Rosji wzrósł o 28 proc. rok do roku, a Stany wchłonęły rosyjski granulat azotowy po ok. 335 dol. za tonę, podczas gdy unijni importerzy płacą 390–450 dol. za analogiczny towar z Egiptu — i to jeszcze przed doliczeniem frachtu. USA nie nakładają dodatkowych ceł na rosyjskie nawozy. Unia — tak.

Przed wojną Rosji z Ukrainą relacje były nieporównywalne. W 2021 r. Unia Europejska importowała z Rosji towary warte ok. 163,6 mld euro. W 2022 r., przy eksplozji cen energii, wartość wzrosła choćby do 202,5 mld euro, mimo spadku wolumenów. W 2025 r. import UE z Rosji wyniósł ok. 27,9 mld euro (ok. 30,7 mld dol. według Comtrade). W czerwcu 2026 r. miesięczny import spadł do 2,3 mld euro — o ponad 90 proc. od szczytu z marca 2022 r. W pierwszym półroczu 2026 r. cały obrót towarowy UE–Rosja wyniósł 26,9 mld euro.

Amerykański import z Rosji był zawsze mniejszy. W 2021 r. USA sprowadziły z Rosji towary za ok. 30,8 mld dol. W 2022 r. — 15,1 mld, w 2023 — 4,9 mld, w 2024 — 3,27 mld. W 2025 r. nastąpiło odbicie do 4,05 mld dol. (+23,7 proc.). W styczniu–maju 2026 r. sam import nawozów z Rosji wyniósł 1,034 mld dol., o 28,3 proc. więcej niż rok wcześniej (806 mln dol.). To najwyższy wynik za pierwsze pięć miesięcy roku od co najmniej 2003 r.

W wartościach bezwzględnych Europa wciąż kupuje od Rosji wielokrotnie więcej niż Stany. W strukturze i dynamice widać jednak odwrotną logikę: Unia tnie szeroko i drogo, USA tną selektywnie i zostawiają otwarte drzwi tam, gdzie to opłaca się rolnikom i przemysłowi.

USA (2025 i początek 2026):
Główne pozycje to nawozy (ok. 1,8 mld dol. w 2025 r.), chemikalia nieorganiczne i izotopy (w tym wzbogacony uran, ok. 1,12 mld dol.) oraz metale szlachetne, zwłaszcza platynowce (ok. 733 mln dol.). Nawozy azotowe (mocznik) biją rekordy wolumenu — w kwietniu 2026 r. USA sprowadziły z Rosji 480 tys. ton mocznika, najwyższy miesięczny wynik od co najmniej 2010 r. Rosja wróciła na drugie miejsce wśród dostawców nawozów do USA, po Kanadzie.

Unia Europejska (2025):
Nadal dominują paliwa mineralne — ok. 19,67 mld dol. (ropa przez wyjątki dla Węgier i Słowacji, gaz rurociągowy do kilku państw, a przede wszystkim LNG). Dalej: żelazo i stal (2,46 mld), nawozy (1,96 mld), chemikalia nieorganiczne (1,10 mld), nikiel (1,06 mld), aluminium, ryby. Energia stanowi dziś ok. 64–79 proc. tego, co UE jeszcze kupuje w Rosji, w zależności od okresu. Nawozy utrzymały się niemal na poziomie sprzed wojny (spadek o zaledwie ok. 3 proc. od 2021 r. w ujęciu wartościowym), aż do wprowadzenia nowych ceł.

Innymi słowy: Amerykanie kupują to, czego potrzebuje ich rolnictwo i energetyka jądrowa. Europejczycy — wciąż głównie to, czego nie udało im się w pełni zastąpić w energetyce, plus towary, które do niedawna omijały twarde embargo.

Rosja jest jednym z największych na świecie eksporterów nawozów azotowych. Zachód świadomie zostawił tę kategorię poza pełnym embargiem, żeby nie pogłębiać kryzysu żywnościowego.

Różnica pojawiła się w taryfach.

Od 1 lipca 2025 r. Unia nałożyła na nawozy z Rosji i Białorusi oprócz dotychczasowego cła ad valorem 6,5 proc. dodatkową opłatę 40–45 euro za tonę. Stawka ma rosnąć schodkowo: do 60–80 euro, a w 2028 r. choćby do 350–430 euro za tonę. To de facto zaplanowane wyeliminowanie rosyjskiego towaru z unijnego rynku. W drugim półroczu 2025 r. unijny import nawozów z Rosji spadł o 44 proc. rok do roku (1,53 mln ton). W 2025 r. UE sprowadziła z Rosji ok. 4,8 mln ton nawozów za 1,74 mld euro; udział Rosji w unijnym imporcie nawozów spadł z 27 do 23 proc. W I kwartale 2026 r. załamanie przyspieszyło, zwłaszcza w fosfatach.

USA nie wprowadziły analogicznego podatku. Efekt jest prosty: rosyjski mocznik, który stał się mniej opłacalny w Europie, popłynął za ocean. Amerykańscy farmerzy dostają tańszy wsad. Unijni — droższy z Egiptu, Algierii, Maroka czy od własnych producentów, którzy z kolei borykają się z wysokimi cenami gazu i mechanizmem CBAM.

Przed 2022 r. Rosja dostarczała UE ok. 45 proc. gazu i 27 proc. ropy. Do 2025 r. udział gazu spadł do ok. 13–19 proc., ropy — poniżej 3 proc. (z wyjątkiem rurociągu Przyjaźń do Węgier i Słowacji). Węgiel zniknął. Unia zastąpiła gaz rurociągowy głównie LNG ze Stanów (w 2025 r. ponad 82,9 mld mł, ok. 58 proc. unijnego importu LNG), Norwegią i Algierią. Rosyjski LNG jednak nie zniknął: w I kwartale 2026 r. miał jeszcze ok. 17 proc. udziału w unijnym imporcie LNG. Krótkoterminowe kontrakty zakazano od kwietnia 2026 r., pełny zakaz LNG ma wejść w 2027 r., gazu rurociągowego — jesienią 2027 r.

USA nigdy nie były uzależnione od rosyjskiej ropy i gazu w porównywalnym stopniu. Po 2022 r. praktycznie wyzerowały ten import. Zamiast tego stały się kluczowym dostawcą LNG do Europy — droższego niż dawny gaz z Nord Stream, ale politycznie akceptowalnego.

Powstaje więc układ: Europa kupuje drogi amerykański gaz, żeby uniezależnić się od Rosji, a jednocześnie — do niedawna — wciąż płaciła Rosji za LNG i nawozy. USA kupują tanie rosyjskie nawozy i uran, nie narażając własnego bezpieczeństwa energetycznego.

Unia stosuje podejście maksymalistyczne i symboliczne: kolejne pakiety, cła karne, harmonogram odejścia od rosyjskich paliw kopalnych do końca 2027 r., próba odcięcia przychodów, które — jak argumentuje Bruksela — finansują wojnę. Skutek uboczny: wyższe koszty dla europejskiego rolnictwa i przemysłu, luki (LNG, wyjątki dla państw lądowych, uran Rosatomu, ryby, część metali) i przekierowanie towarów na inne rynki.

USA stosują podejście bardziej transakcyjne. Embargo na energię i wiele towarów podwójnego zastosowania — tak. Nawozy, uran i część platynowców — nie, bo uderzają we własne rolnictwo, elektrownie jądrowe i przemysł motoryzacyjny (katalizatory). Brak dodatkowych ceł na nawozy to de facto subsydium dla amerykańskich farmerów kosztem unijnych.

Obie strony wciąż handlują z Rosją. Unia — mimo dramatycznego spadku — w 2025 r. wydała na rosyjskie towary wielokrotnie więcej niż USA. Stany — mimo mniejszej skali — w 2025–2026 r. zwiększyły zakupy akurat tych towarów, które Europa sobie utrudniła.

Idź do oryginalnego materiału