
Wysokie poparcie, niska świadomość
Z jednej strony konsumenci chcą uczestniczyć w systemie kaucyjnym. Z drugiej – nie zawsze wiedzą, jak on funkcjonuje. Detaliści zostają więc z zadaniem wyjaśniania zasad, przyjmowania zwrotów i jednoczesnego utrzymania płynności sprzedaży.
Dla wielu, zwłaszcza mniejszych sklepów, to jedno z najbardziej wymagających wdrożeń regulacyjnych ostatnich lat. System wprowadza bowiem do codziennej pracy nowe obowiązki, które wcześniej nie istniały lub miały zupełnie inny charakter.
Największym obciążeniem okazuje się nie sam obowiązek przyjmowania opakowań, ale złożoność operacyjna. Sklepy muszą równolegle prowadzić sprzedaż, przyjmować zwroty, ewidencjonować kaucje, kontrolować stany magazynowe opakowań i dbać o zgodność z przepisami. W praktyce oznacza to reorganizację pracy personelu i zmianę procedur. To dodatkowy czas, szkolenia i nowe ryzyka błędów.
Dla sklepów kaucje to zamrożona gotówka
Drugim istotnym wyzwaniem są też finanse, bo sklepy wypłacają klientom kaucję w momencie, kiedy ci zwracają opakowania. Następnie czekają na rozliczenie z operatorem systemu. To, przy dużej liczbie zwrotów, może oznaczać czasowe zamrożenie środków placówki. W efekcie w małych punktach handlowych o ograniczonej płynności przerodzi się to w realne obciążenie. Do tego dochodzi konieczność prowadzenia precyzyjnej ewidencji, aby uniknąć sporów rozliczeniowych.
Nie można też pominąć obciążeń administracyjnych. System kaucyjny funkcjonuje w dynamicznym otoczeniu prawnym. W efekcie sklepy muszą mieć pewność, iż ich procedury są zgodne z aktualnymi przepisami. Brak jasnych interpretacji lub opóźnienia w dostosowaniu narzędzi informatycznych zwiększają ryzyko błędów. A za te odpowiada detalista.
Technologia może pomóc
Dlatego system kaucyjny wymaga sprawnej rejestracji zwrotów oraz integracji danych sprzedażowych z informacjami o opakowaniach. W części sklepów oznacza to konieczność inwestycji w nową infrastrukturę lub sprzęt.
– Tam, gdzie wdrożenia oznaczają konieczność wymiany infrastruktury lub inwestycji w kosztowny sprzęt, bariera wejścia rośnie. Z perspektywy detalistów szczególnie problematyczne są rozwiązania, które nie uwzględniają różnorodności rynku, od dużych sieci po niewielkie sklepy osiedlowe, i narzucają jeden, sztywny model obsługi – mówi Michał Pląska, dyrektor operacyjny Centrum Innowacji Retail w COMP S.A.
Jak podkreśla, system powinien wykorzystywać istniejącą infrastrukturę sprzedażową, automatyzować raportowanie i umożliwiać częste, przejrzyste rozliczenia.
– System kaucyjny nie musi bowiem oznaczać rewolucji technologicznej, aby skutecznie realizować swoje cele środowiskowe – dodaje Michał Pląska.
Z perspektywy handlu detalicznego największym wyzwaniem nie jest sama idea systemu kaucyjnego, ale jego codzienna obsługa. Tam, gdzie procesy są uproszczone, a odpowiedzialność rozłożona w przewidywalny sposób, system staje się elementem rutyny.
Polecamy także:
- Azjatyckie giełdy zamknięte, metale pod presją. Rynek czeka na powrót Chin
- Rosja wpada w stagnację, ale przez cały czas chce kontynuować wojnę z Ukrainą
- Od butelki do surowca. Logistyka obiegu zamkniętego testuje system kaucyjny









