Szef NATO o negocjacjach pokojowych. „Władimir Putin musi być przy stole”

news.5v.pl 1 miesiąc temu

Sekretarz generalny NATO w czwartek brał udział w spotkaniu ministrów obrony państw Sojuszu w Brukseli. W trakcie konferencji odniósł się do kwestii rozmów między Donaldem Trumpem a przywódcami Ukrainy i Rosji. Mają oni w najbliższym czasie dążyć do zawarcia pokoju.

— Powinniśmy umiejscowić Ukrainę w najlepszej możliwej pozycji w negocjacjach — powiedział w Brukseli sekretarz generalny NATO.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak dodał, „potrzebne są wydatki na obronność, które już rosną, ale nie ma czasu do stracenia”. — Musimy jednak zrobić więcej. Musimy skupić się na tym, by wielu ministrów obrony wróciło (z Brukseli — red.) do swoich państw z poczuciem pilności — apelował Rutte.

„Putin, choć jest agresorem, musi być przy stole”

— Rozmowy nie zaczną się i nie zakończą w ciągu dnia. Mam nadzieję, iż Putin, choć jest dobrym negocjatorem, zrozumie, iż Ukraina cały czas dostaje wsparcie — kontynuował. Dodał, iż „Putin, choć jest agresorem, musi być przy stole negocjacyjnym”. — Musi też zrozumieć, iż to Zachód triumfuje — stwierdził Rutte.

Jak podsumował Rutte, ma nadzieję, iż wynik negocjacji „nie zostanie potraktowany jako porażka Ukrainy”. — Chcemy pokoju, chcemy upewnić się, iż Ukraińcy na początku rozmów są w dobrej pozycji i że Władimir Putin nie zaatakuje ponownie. Chcemy trwałego pokoju w Ukrainie — podkreślił Mark Rutte.

Rutte: Dobra rozmowa

Kilka godzin wcześniej szef NATO również komentował środowe rozmowy między Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim i Władimirem Putinem.

— Jest wrażenie, iż była to dobra rozmowa. Wszyscy chcemy pokoju w Ukrainie. Zobaczymy, jak to się rozwinie krok po kroku. Jest kluczowe, by Ukraina była zaangażowana we wszystko, co jej dotyczy — mówił.

Rutte podkreślił, iż „jest ważne, by porozumienie, gdy zostanie osiągnięte, było trwałe”. — By Putin wiedział, iż to koniec, iż nigdy nie może zająć choćby fragmentu Ukrainy. O tym pamięta też prezydent Trump — wskazał lider NATO.

— Widzieliśmy, co się stało z porozumieniami mińskimi. Myśleliśmy, iż to było coś trwałego, a nie było — zaznaczył sekretarz generalny Sojuszu.

Idź do oryginalnego materiału