Siergiej Szojgu znów wraca do sprawdzonych gróźb, ostrzegając przed reakcją Rosji, jeżeli zagrożone będzie bezpieczeństwo mieszkańców Naddniestrza. Tego typu wypowiedzi pojawiają się regularnie, ale dziś można na nie popatrzeć z politowaniem. Powód jest prosty. Rosyjskie oddziały stały się problemem, z którym Kreml nie bardzo wie, co zrobić.