TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join
Dziś najważniejsze wiadomości napływają z Federacji Rosyjskiej. Rekordowe sto trzynaście tysięcy Rosjan właśnie uciekło do Gruzji przez południową granicę Rosji, gdy obawy przed nową, masową rosyjską mobilizacją zaczęły gwałtownie się rozprzestrzeniać. Obywatele Rosji boją się mobilizacji, ponieważ ujawnione informacje, widoczne przygotowania oraz wypowiedzi urzędników wskazują na większą kampanię poborową. Według ukraińskiego wywiadu Putin nasili mobilizację po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej, chociaż Kreml przez cały czas zaprzecza istnieniu takich planów. Rosyjscy analitycy wojskowi również informują, iż władze przygotowują się do odcięcia internetu natychmiast po wyborach, aby zapobiec panice, ograniczyć krążenie nagrań z mobilizacji i utrudnić Rosjanom dzielenie się informacjami o nowym poborze. Rosyjscy blogerzy wojskowi poszli jeszcze dalej, informując, iż aż jeden przecinek dwa miliona ludzi zostanie powołanych w ramach mobilizacji w dwa tysiące dwudziestym szóstym i dwa tysiące dwudziestym siódmym roku. Spekulacje nasiliły się, gdy generał armii rosyjskiej i deputowany Dumy Państwowej Andriej Gurułow ujawnił na Telegramie, iż przygotowania do jesiennej mobilizacji już trwają.
Gurułow gwałtownie wycofał się z tych słów i stwierdził, iż jego konto zostało zhakowane, ale jego wypowiedź wzmocniła rosnące obawy, iż przygotowania realizowane są za kulisami. Jeszcze bardziej widoczne i pokazujące, do czego przygotowuje się Rosja, jest to, iż Kreml prowadzi także ćwiczenia mobilizacyjne, których celem jest sprawdzenie, jak gwałtownie państwo może przetworzyć i wyszkolić wielkie liczby rekrutów. W ramach tych przygotowań tworzone są poligony szkoleniowe, które mają pomieścić dziesiątki tysięcy nowych ludzi podczas przyspieszonego szkolenia, zanim zostaną wysłani w stronę frontu. Według Centrum Studiów Strategicznych i Politycznych Putin jednocześnie przygotowuje rosyjską gwardię narodową, Rosgwardię, do radzenia sobie z potencjalnymi niepokojami podczas powszechnej mobilizacji. To kolejny istotny wskaźnik, ponieważ poprzednim razem, w dwa tysiące dwudziestym drugim roku, kiedy Rosja zmobilizowała trzysta tysięcy żołnierzy, doszło do gwałtownych starć. Właśnie to Kreml chce stłumić, zanim zagrozi stabilności Federacji Rosyjskiej. Rosja musi zmobilizować więcej żołnierzy, ponieważ setki tysięcy rubli nie wystarczają już, aby przyciągnąć odpowiednią liczbę ochotników.
Z tego powodu rekrutacja w tym roku spada, a liczebność rosyjskiej armii kurczy się każdego miesiąca o tysiące żołnierzy. Według danych wywiadowczych NATO tempo rekrutacji w pierwszym kwartale spadło do ośmiuset ludzi dziennie, co nie wystarcza już do pokrycia strat na linii frontu, ponieważ Rosja traci około tysiąca czterystu żołnierzy dziennie. Mimo ciężkich strat Rosja przez cały czas posiada przewagę ludzką nad Ukrainą, która wciąż mierzy się z własnym niedoborem personelu. Dlatego Moskwa uważa dodatkowe setki tysięcy żołnierzy za klucz do przekształcenia tej przewagi w przełamanie. Celem jest wygenerowanie wystarczającej liczby dodatkowych wojsk, aby przytłoczyć ukraińskie pozycje obronne, zająć kontrolowane przez Ukrainę części Donbasu i utrzymać działania ofensywne na innych odcinkach. Jednak większa liczba żołnierzy wymaga większej liczby dostaw, co jeszcze mocniej obciąża rosyjską logistykę, już znajdującą się pod ogromną presją z powodu ukraińskich uderzeń średniego zasięgu.
Wysłanie setek tysięcy dodatkowych mężczyzn na wojnę bez zapewnienia stabilnej logistyki doprowadzi do jeszcze większych strat. Aby uniknąć wysłania na linię frontu, już ponad sto tysięcy Rosjan zdecydowało się opuścić kraj. Podczas częściowej mobilizacji w dwa tysiące dwudziestym drugim roku uciekło około miliona Rosjan. To sugeruje, iż w tym roku kolejna mobilizacja wywoła kolejny masowy exodus ludności, znacznie przekraczający obecny poziom stu dziesięciu tysięcy osób. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli ochotnicy nie zgłaszają się już wystarczająco szybko, Moskwa będzie zmuszona wybierać między niepopularnym poborem a zaakceptowaniem wolniejszych ofensyw. Jednocześnie masowy exodus zabierze pracowników, osłabi gospodarkę i zwiększy niestabilność wewnętrzną. Oznacza to, iż mobilizacja wzmocni rosyjską armię, a równocześnie osłabi samą Rosję.
Źródło: Raporty z Ukrainy











