Prace, które wykonano 17 października obserwował cały Radzyń Podlaski i miłośnicy historii. - W sąsiedztwie zespołu pałacowo-parkowego w Radzyniu Podlaskim prowadzone są badania archeologiczne, które mają zweryfikować historyczne przekazy o mogile dwóch powstańców styczniowych w okolicach tzw. słupa wotywnego – informował burmistrz Jakub
Jakubowski.Mocne przesłanki- Przesłanką do rozpoczęcia prac w terenie jest po pierwsze wzmianka w dokumentach, które znajdują się w Archiwum Państwowym oddział w Radzyniu, oraz wzmianka w artykule z sierpnia 1935 roku, dodatek do "Expressu lubelskiego i wołyńskiego": "Już podczas powstania 63 roku, pułkownik rosyjski Borodin urządził w zamku miejsce obronne, w lochach pałacowych trzymał powstańców, a w sali balowej na pierwszym piętrze urządził sąd wojenny. Pod kolumną za parkiem pochowani są dwaj rozstrzelani wówczas powstańcy." Sądzę, iż autorem tego przekazu był sam Bronisław Szlubowski (ziemianin, właściciel majątku z siedzibą w Radzyniu Podlaskim, działacz społeczny i polityczny (1855-1939) – przyp. red.) – informował Słowo Podlasia wiosną tego roku Civitas Radzinensis, formacja radzyńskich miłośników historii, która działania w terenie zainicjował
a.To oni zainteresowali tematem dziennikarza Adama Sikorskiego, autora programu „Było...nie minęło”, a za jego sprawą również Stowarzyszenie „Wizna1939”. 9 maja Dariusz Szymanowski, prezes stowarzyszenia, pracował przy bramie wjazdowej do Pałacu Potockich z georadarem. Odczyt był zadowalający. Obraz wskazywał, iż pod chodnikową kostką jest coś, co należałoby zbadać. - Bezinwazyjne badania wskazały miejsce, w którym może znajdować się opisana w źródłach mogiła. jeżeli otrzymamy kolejne zgody, postaramy się sprawdzić metodami archeologicznymi czy są tam szczątki ludzkie z okresu Powstania Styczniowego, na co jest duża szansa. Dariusz Szymanowski, prezes Stowarzyszenia "Wizna 1939", który prowadził te badania georadarem, oraz archeolog nadzorujący te badania, przygotowują stosowną dokumentację z tych bezinwazyjnych badań, która zostanie przekazana do WKZ i urzędu miasta – informował po majowych badaniach Civitas
Radzinensis.Październik zweryfikował przypuszczenia- Georadar nam nie zaprzeczył , a wręcz przeciwnie, wskazał konkretne miejsce jako możliwą lokalizację mogiły powstańczej. Chciałbym jednak podkreślić, na tym etapie badań nie możemy stwierdzić czy we wskazanym przez georadar miejscu są szczątki powstańców styczniowych – zastrzegał w maju przedstawiciel Civitas Radzinensis.17 października, w prześwietlanym wiosną miejscu, pojawili się eksperci od prac archeologicznych. - Badania prowadzą specjaliści, pod nadzorem konserwatorskim i zgodnie z wymaganymi procedurami – informował burmistrz
Jakubowski.Weryfikacja nastąpiła gwałtownie i nie potwierdziła dającego nadzieję obrazu georadaru. Prace w pobliżu słupa sakralnego nie potwierdziły obecności szczątków rozstrzelanych dwóch powstańców styczniowych. Czy zatem przekaz archiwalny należy uznać za nieprawdziwy? Naszym zdaniem nie – stwierdzili przedstawiciele Civitas Radzinensis, zaznaczając: - Braliśmy również od początku pod uwagę taką możliwość, iż być może jesienią 1935 roku szczątki zostały przeniesione do wspólnej mogiły na obecnej ulicy Powstańców
Styczniowych.Poszukiwania szczątków powstańców styczniowych wiążą się z konkretnymi wydarzeniami historycznymi Radzynia Podlaskiego. - Bronisław Deskur (dowodzący uderzeniem sił powstańczych na Radzyń 22 stycznia 1863 r. – przyp. red.), nie mający wcześniej nic wspólnego z wojskowością, organizuje tutaj mieszczan, sąsiadów, szlachtę i uderza na rosyjski garnizon, na kwatery poszczególnych dowódców. Ciężko ranny wychodzi z tego rosyjski generał. Niesamowita historia, która nie ma powtórek, może poza Neplami, gdzie zdarzyło się zdobycie całego parku artyleryjskiego, ale Radzyń jest wyjątkowy. Efektem tej nocy były rozstrzeliwania. Rosjanie byli zbulwersowani klęską jaką tutaj doznali. Musieli się schronić w pałacu, zabarykadowali się, rozstawili armaty, ale później ruszyli z represjami – mówił wiosną, podczas prac nad swoim materiałem red.
Sikorski.Civitas Radzinensis dziękuje natomiast za wsparcie w przeprowadzeniu badań Radzynianom, przedstawicielom instytucji i urzędów zaangażowanych w przygotowanie, organizację i rozpowszechnienie wiedzy o przedsięwzięciu, jakiego przy parkowym parkanie się podjęto. Na początku roku w ramach programu „Było...nie minęło” przedstawiono historię ataku na Radzyń z 22/23 stycznia 1863. Odcinek wyemitowano w TVP Historia. Zachowane przekazy historyczne, ale i ustne naszych dziadków i ojców, są cenne i my je weryfikujemy. Czasem weryfikacja jest owocna, czasem nam się nie uda, ale trzeba próbować i trzeba to robić dla przyszłych pokoleń – stwierdza pan Mariusz, który badaczy historii ze Stowarzyszenia "Wizna 1939 r." i redaktora Sikorskiego , tematem radzyńskich powstańców zainteresował. - Zysk polega na tym, iż znów rozbudziliśmy ten płomień zapalony tutaj na rynku w Radzyniu Podlaskim w czasie Powstania Styczniowego – podkreśla autor programu „Było...nie minęło”.