Warszawa czasów "Lalki". Co Prus pominął w powieści?

rdc.pl 1 godzina temu

Bogumił Wójcik pytany skąd zrodził się pomysł na napisanie kontynuacji “Lalki”, powiedział, iż zainspirowała go żona Kasia. - Ona chciała, żebym napisał dalsze losy Wokulskiego i trochę to na mnie wymogła, wiedząc, jak tę powieść bardzo lubię i bardzo szanuję - powiedział.

"Lalka". Arcydzieło z zawieszonym zakończeniem

Jak podkreślił, brak jednoznacznego zakończenia “Lalki” pozwala czytelnikom na własną interpretację. - Mamy arcydzieło z tym zawieszonym zakończeniem, co jest też wielkim, wielkim atutem tej książki, iż nie wszystko zostało wyjaśnione. To też daje każdemu czytelnikowi możliwość dopowiedzenia sobie zakończenia - stwierdził.

Dodał, iż osoby o duszy romantycznej skłaniają się ku teorii o katastrofie i unicestwieniu Wokulskiego, natomiast czytelnicy o usposobieniu pozytywistycznym wierzą, iż taki człowiek nie mógł się poddać i żył dalej. - I tutaj tyle zakończeń, ilu czytelników i to jest bardzo piękne. Bo trochę też nie do końca zgodne z konwencją XIX wieku, gdzie jednak przewidziany narrator często prowadzi powieść do jednoznacznego zakończenia - powiedział Wójcik.

Dlaczego Prus pominął Rosjan w "Lalce"?

Choć powieść uchodzi za niezwykle warszawską, Prus pominął w niej najważniejsze aspekty ówczesnej rzeczywistości np. nie ma Rosjan jako urzędników, żołnierzy czy okupantów. W książce nie ma Zamku Królewskiego i Cytadeli ani dławiącego rozwój miasta łańcucha rosyjskich fortów. W powieści nie ma żywiołu robotniczego, fabryk na Woli czy Powiślu, która jest przedstawione wyłącznie jako zagłębie nędzy, a północna dzielnica żydowska jest jedynie krótko wzmiankowana.

Brak w powieści Rosjan oznacza też pominięcie rusyfikacji. Wójcik podkreślił, iż okres, w którym toczy się akcja, to "noc apuchtinowska". Badacze przyjmują, iż pod koniec XIX wieku dla prawie połowy ludności Warszawy język rosyjski stał się pierwszym językiem.

- A więc te wiele lat rusyfikacji robi swoje w Warszawie. Te dwujęzyczne szyldy, rosyjski jako język administracji, jako język urzędów, nic się nie dało bez rosyjskiego załatwić. W urzędzie trzeba było mówić po rosyjsku. Jak się nie mówiło, to się w urzędzie było bezradnym - powiedział Wójcik.

Głównym powodem usunięcia Rosjan z powieści była cenzura, podkreślił Wójcik. - Gdyby Rosjanie byli silnie zaznaczeni w "Lalce", to trzeba by zająć wobec nich jakieś stanowisko. Cenzura była nieprawdopodobnie silna - powiedział autor książki.

Paryż jako opozycja do Warszawy

W powieści Paryż został przedstawiony jako opozycja i kontrast do Warszawy. Jest ukazany jako miasto nowoczesne, dynamiczne i zorganizowane. Prus zestawia ten postępowy, niemal idealny obraz Paryża z Warszawą, którą postrzegał jako żywioł chaosu.

- Prus dokonuje pewnego zabiegu, zestawia takie miasto idealne, może niearkadyjskie, ale właśnie takie postępowe i zaplanowane, z Warszawą, która dla niego jest pewnym żywiołem chaosu i jest miastem, któremu tego planowania brakuje - powiedział.

Cała rozmowa jest dostępna na naszym kanale YouTube:

Idź do oryginalnego materiału