Tak torturują Rosjanie. "Zapytali mnie, jak często się onanizuję"
Zdjęcie: Zdjęcie obozu w Ołeniwce
Za pretekst do pierwszego porażenia mnie prądem posłużyło niewinne pytanie: co to za numer w moim telefonie? Choć już zszokowany, zdołałem pojąć, iż przed chwilą któryś z oprawców zadzwonił do jakiegoś banku, powiedziałem więc: "Nie wiem, nie dzwoniłem". To była zła odpowiedź, po raz pierwszy popłynął prąd — pisze Stanisław Asiejew, autor książki "Świetlana Droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku".



![Spór o Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej w Rzeszowie. IPN odrzuca koncepcję przeniesienia [+FOTO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/02/Po-dwoch-stronach-barykady-2026-02-05T211133.703.jpg)


