To już cztery lata pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę….

migranciwpolsce.pl 2 godzin temu


To już cztery lata pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Chcemy dziś szczególnie podziękować Ukrainkom i Ukraińcom – tym w kraju (nie tylko na froncie), tym w Polsce i wielu innych miejscach. Zawdzięczamy Wam ogromnie dużo, bardzo wiele się od Was uczymy. Pokazujecie nam, czym jest solidarność, rezyliencja, innowacja, moc nadziei.
Kilka osób z zespołu PFM napisało osobiste teksty pełne wdzięczności, uznania i szacunku. Dzielimy się nimi.
I zachęcamy, żebyście Wy też podzielili się swoimi życzeniami–laudacjami w tym szczególnym dniu.

Plakat: Przemek Kotyński / Pogotowie Graficzne

Mija czwarty rok od pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Dzieci wtedy urodzone mają cztery lata, chodzą do przedszkola. Przedszkolaki, które w 2022, 2023, 2024 roku chowały się w schronach na całe dnie, dziś są w wieku szkolnym. 200 tysięcy ludzi w Ukrainie wojna kosztowała życie. W ubiegłym roku zmarło w Ukrainie cztery razy więcej osób, niż się urodziło.
Ponad sześć milionów schroniło się przed wojną w innych krajach. Blisko milion mieszka dziś w Polsce.
Widoki wojny są nie do zapomnienia. Miną pokolenia, zanim wojenne rany się zagoją.
Ale nie do zapomnienia jest też człowieczeństwo i dobro, które w koszmarnej sytuacji ludzie potrafią sobie okazać. Dziękuję dziś koleżankom i kolegom z Ukrainy, którzy robią, co tylko można, żeby pomóc swoim pobratymcom. Dziękuję współpracownikom z Polski – za to, iż drugi człowiek to dla Was drugi człowiek i oczywiste, iż pomoc trzeba dać tej osobie, która potrzebuje, na ile możemy.
Dziękuję koleżankom i kolegom, którzy pracują w Ukrainie – tym, którzy po pracy w Polsce wrócili, żeby być z bliskimi, mężami, rodzinami i tam wspierać potrzebujących. Dziękuję sąsiadom – harcerzom, Fundacji Przyjaciele Alego, wielu organizacjom w Polsce, które starają się w wojnie być dla innych wsparciem, zaopatrują karetki, przesyłają zapasy, wspierają uchodźców: w Przemyślu, Lublinie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Białymstoku, Warszawie, Toruniu, Gdańsku i innych miejscach.
Myślę z wdzięcznością o polskich zakonnikach, siostrach, księżach, którzy pracują w Ukrainie i niosą pomoc, pieką chleb, prowadzą świetlice.
Dziękuję ludziom dobrej woli, którzy mimo ogromnej, podsycanej przez Rosję fali hejtu i dezinformacji podtrzymują w sobie życzliwość i gotowość do pomocy. Dziękuję za datki na generatory i urządzenia grzewcze. Dziękuję tym ludziom, którzy reagują na hejt. Dziękuję tym, którzy uczą swoje dzieci, iż ludzie mają godność, a człowieczeństwo nie ma narodowości.
Niech wojna się skończy. Niech się tak skończy, żeby przyniosła trwały pokój. Obyśmy się umieli chronić od nienawiści.
Agnieszka

Jestem wdzięczna, bo gdyby nie waleczność i niezłomność Ukrainy, ale też kreatywność, to prawdopodobnie Polska sama miałaby już wojnę u siebie. Nie zapomnę, jak we wrześniu 2025 gdy w polską przestrzeń powietrzną wleciało około 19 rosyjskich dronów, Polska poderwała myśliwce i trwały ustalenia, czy to już atak na NATO, czy jeszcze nie – wieczorem rozmawiałam z młodą dokumentalistką z kolektywu Tabor z Kijowa, która pokazywała memy o polskiej panice i tym, jak jesteśmy tutaj nieprzygotowani. Tej nocy, gdy w polską przestrzeń wleciało 19 dronów, Ukraina policzyła u siebie ponad 800, z czego część zostało zestrzelonych przez “zwykłych” ochotników, ze “zwykłych” z pickupów. Dziękuję, iż pokazujecie nam, iż się da! I iż potraficie wciąż się śmiać!
karo

Jako osobie z Ukrainy jest mi szczególnie trudno i jednocześnie bardzo zależy mi, żeby o tym mówić.
Myślę, iż od Ukrainek i Ukraińców można uczyć się przede wszystkim odporności i umiejętności życia mimo wszystko. Wojna nauczyła nas doceniać rzeczy, które wcześniej wydawały się oczywiste — bezpieczeństwo, bliskość ludzi i zwykły, spokojny dzień.
Jestem wdzięczna za solidarność, którą widzę każdego dnia — zarówno w Ukrainie, jak i poza jej granicami. Zwykli ludzie biorą odpowiedzialność za siebie nawzajem, pomagają, wspierają się i nie tracą poczucia godności choćby w najtrudniejszych warunkach.
Jestem również wdzięczna za to, iż mogę tu być, pracować i być częścią tej wspólnoty. Doświadczenie wojny zmienia człowieka, ale jednocześnie pokazuje, jak wielką siłę ma nadzieja, wzajemne wsparcie i poczucie sensu.
Myślę, iż jedną z najważniejszych rzeczy, której można się od Ukraińców nauczyć, jest to, iż choćby w obliczu ogromnej niepewności można zachować człowieczeństwo, solidarność i wiarę w przyszłość.
Erika

Jako Ukrainka szczególnie widzę i czuję, jak mimo ogromnego bólu ludzie próbują żyć dalej i zachowywać codzienność. Wspierają swoje wojsko, pomagają osobom dotkniętym wojną, organizują pomoc dla przesiedleńców, szukają domów dla porzuconych zwierząt i troszczą się o siebie nawzajem. Uczą nas także, jak w obliczu agresji nie poddawać się i bronić swojej ziemi oraz wartości, które są fundamentem wolnego społeczeństwa. To pokazuje, iż choćby w obliczu straty i niepewności można pozostać człowiekiem dla innych. W ich sercach obok niewyobrażalnego cierpienia wciąż pozostaje ogrom dobra, solidarności i nadziei. Ukraińcy są również głęboko wdzięczni wszystkim ludziom na świecie, którzy mimo upływu czasu i zmęczenia przez cały czas okazują wsparcie i pomoc.
Jestem za to z całego serca wdzięczna.
Nataliia




Żródło materiału: Polskie Forum Migracyjne

Idź do oryginalnego materiału