TO SIĘ CZYTA: Jest wstępny raport PKBWL ws. katastrofy śmigłowca w Cierpiszu. Na pokładzie była trzecia osoba

supernowosci24.pl 8 godzin temu
W katastrofie śmigłowca, do której doszło 29 listopada 2025 r. w Cierpiszu zginęli dwa bracia, mieszkańcy powiatu przeworskiego (Fot. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Łańcucie)

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała wstępny raport ws. katastrofy śmigłowca, do której doszło 29 listopada 2025 r. w Cierpiszu. Zginęli w niej dwa bracia, mieszkańcy powiatu przeworskiego. Z ustaleń komisji wynika, iż tuż przed wypadkiem, na pokładzie maszyny znajdowała się jeszcze trzecia osoba.

W CYKLU „TO SIĘ CZYTA” PREZENTUJEMY NAJCHĘTNIEJ CZYTANE ARTYKUŁY MINIONEGO TYGODNIA

W dniu 29 listopada 2025 r. pilot zaplanował lot prywatnym śmigłowcem typu Robinson R44 II, o znakach rozpoznawczych F-HEAT, po trasie Krosno (EPKR) – Przeworsk. Pilot wraz z dwoma pasażerami wystartowali z Krosna o godzinie 14:10 – możemy przeczytać w raporcie.

Katastrofa śmigłowca w Cierpiszu. Wiadomo, kim były ofiary

O godzinie 14:22 pilot nawiązał łączność z TWR EPRZ, zgłosił lądowanie w rejonie punktu Whiskey EPRZ oraz około 10-minutowy postój. Podczas postoju jeden z pasażerów opuścił śmigłowiec. Po starcie pilot ponownie nawiązał łączność z TWR EPRZ i potwierdził chęć kontynuowania lotu do Przeworska poza CTR EPRZ, po jego południowej stronie.

O godz. 14.52 nastąpiła próba nawiązania łączności z maszyna, ale bez skutku. 10 minut później próbowano nawiązać połączenie telefoniczne z pilotem, ale również bezskutecznie. Chwilę wcześniej KWP w Rzeszowie otrzymała zgłoszenie o wypadku śmigłowca.

Po dotarciu na miejsce zdarzenia ok. godziny 15:35 stwierdzono, iż do wypadku lotniczego doszło w miejscowości Cierpisz koło m. Malawy (gmina Łańcut), gdzie odnaleziono ciała dwóch osób oraz szczątki śmigłowca. Do kolizji śmigłowca doszło na terenie obszaru leśnego. Po zderzeniu z ziemią doszło do pożaru śmigłowca.

Źródło: Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych

Na podstawie zebranych materiałów i późniejszych ustaleń komisji wynika, iż śmigłowiec uległ całkowitemu zniszczeniu. W wyniku zderzenia z masywem leśnym nastąpiła destrukcja kadłuba śmigłowca, łopat wirnika głównego, oderwanie belki ogonowej od kadłuba oraz deformacja śmigła ogonowego. Podczas zderzenia z ziemią doszło do pęknięcia jednego ze zbiorników paliwa, w wyniku czego nastąpił pożar. Drugi zbiornik oddzielił się od kadłuba.

Źródło: Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych

2 grudnia ubiegłego roku odbyła się sekcja zwłok ofiar sobotniej katastrofy

– Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały niemal identyczne obrażenia – liczne złamania kości czaszki, uraz czaszkowo-mózgowy oraz złamania żeber połączone z uszkodzeniem wielu narządów wewnętrznych. Biegły ocenił je jako urazy wielonarządowe. Z ustaleń wynika, iż śmierć obu mężczyzn nastąpiła natychmiastowo – informował wówczas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Krzysztof Ciechanowski.

Coraz gorsza pogoda

– Najbardziej prawdopodobną hipotezą są bardzo złe warunki atmosferyczne i ich wpływ na pracę silnika, bo tutaj wilgoć też ma znaczenie, albo po prostu zła widoczność, która spowodowała, iż pilot stracił orientację i zakończyło się to tragicznie – mówiła niedługo po wypadku zastępczyni prokuratora okręgowego w Rzeszowie prokurator Katarzyna Drupka.

W raportu PKBWL wynika, iż w dniu wypadku przeważająca część Polski znajdowała się w zasięgu klina wysokiego ciśnienia związanego z wyżem znad zachodniej Rosji, ale na pogodę w południowo-wschodniej część kraju istotnie wpływała zatoka niskiego ciśnienia związana z ośrodkiem niżowym nad Morzem Egejskim. Zalegała masa powietrza polarnego morskiego.

Źródło: Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych

W południowo-wschodniej części kraju początkowo dominował wiatr słaby, zmienny. Po godzinie 15:00 na stacji Rzeszów-Jasionka wiatr zaczął skręcać na kierunki wschodnie, z kolei na stacji Krosno oraz Lesko dalej utrzymywał się wiatr zmienny. Pomiędzy godziną 14:00, a 16:00 występowało zachmurzenie całkowite oraz doszło do obniżenia wysokości podstaw chmur z 1000-2000 stóp nad poziomem gruntu (300-600 m) do 160-330 stóp (50-100 m).

W godzinach 15:00-17:00 widzialność na stacji Rzeszów-Jasionka stopniowo pogarszała się z 5 km do 300 m i była początkowo ograniczona przez zamglenie, natomiast o godz. 17:00 w depeszy SYNOP podano mgłę.

Analiza depesz METAR z lotniska Rzeszów-Jasionka z dnia 29 listopada w godzinach 11:30-17:00 wskazuje na stopniowe obniżenia się podstaw chmur oraz pogarszania się widzialności. Spadek podstaw chmur z 1000 stóp do 500 stóp zaobserwowano pomiędzy godzinami 14:30, a 15:30, natomiast widzialność w tym okresie pogorszyła się do 5 km.

Prokuratura wszczęła śledztwo i ujawnia szczegóły katastrofy śmigłowca w Cierpiszu (ZOBACZ NAJNOWSZE ZDJĘCIA)

Między godziną 16:00, a 17:00 podstawy chmur obniżyły się do 100 stóp, a na lotnisku zaobserwowano mgłę (przy widzialności 300 metrów). Dane satelitarne dostępne z dnia 29 listopada 2025 r. z godziny 15:00 i 16:00 nad analizowanym obszarem wskazały na obecność chmur różnych pięter, również zwartą warstwę warstwowych chmur piętra niskiego, co znajduje potwierdzenie w danych ze stacji Rzeszów Jasionka.

Dalsze badania

Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny wraku śmigłowca. Zabezpieczono do dalszych badań wrak śmigłowca, zebrano i zabezpieczono dokumenty dotyczące obsługi śmigłowca oraz uprawnień i historii szkolenia pilota. Ze zbiornika, który oddzielił się od kadłuba, pobrano próbkę paliwa do badania. Zebrano oświadczenia od świadków zdarzenia.

Do dnia opublikowania niniejszego Raportu Wstępnego, Komisja nie sformułowała zaleceń dotyczących bezpieczeństwa.

Idź do oryginalnego materiału