Dzieci idą bawić się w piaskownicy, a wracają z rączkami ubrudzonymi czarnym olejem. To, co stoi na ulicach, pokrywa się osadem. Spadł czarny deszcz. Z morza wyłowiono dwa martwe delfiny. Sami Rosjanie jakby grali w teatrze - robią wszystko, by nie zauważać tumanów dymu nad miastem. Po trzecim ataku ukraińskich dronów Putin w końcu zabrał głos.