Administracja USA rozważa całkowitą blokadę importu ropy na Kubę, aby obalić tamtejszy reżim komunistyczny. Opcja ta znalazła się wśród kilku działań przedstawionych prezydentowi Donaldowi Trumpowi, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Osoba zaznajomiona z przebiegiem rozmów w administracji ujawniła: «Energia, to narzędzie, które ma zabić kubański reżim». Ta sama osoba przewiduje, iż obalenie władz kubańskich «w 100 procentach będzie wydarzeniem w 2026 roku».
Krytycy kubańskich władz w amerykańskiej administracji popierają całkowitą blokadę naftową. Ich zdaniem gospodarka kubańska znajduje się bliżej upadku po obaleniu Nicolasa Maduro w Wenezueli, który był głównym źródłem wsparcia dla Kuby.
Rubio potwierdza cel
Sekretarz stanu Marco Rubio, syn kubańskich imigrantów, potwierdził, iż Kuba będzie kolejnym celem USA po Wenezueli. Według "Wall Street Journal" administracja Trumpa aktywnie dąży do zmiany reżimu na Kubie do końca roku.
Biały Dom nie ma konkretnego planu zamachu stanu w Hawanie, ale rozważa scenariusz wenezuelski jako model – porozumienie z ludźmi wewnątrz reżimu.
Sprzeciw i ostrzeżenie
Część administracji sprzeciwia się całkowitej blokadzie ze względu na ryzyko wywołania kryzysu humanitarnego. Trump wcześniej, w styczniu, groził zatrzymaniem importu ropy kubańskiej z Wenezueli.
Prezydent wezwał Kubę do «dogadania się, zanim będzie za późno». Na platformach społecznościowych zaakceptował żart internauty, iż Marco Rubio zostanie prezydentem Kuby.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).








