“Trwa wojna, a Krzysztof Stanowski daje forum rosyjskiej propagandzie”. Pisze Bartosz Kramek w Gazet…

migranciwpolsce.pl 2 godzin temu


“Trwa wojna, a Krzysztof Stanowski daje forum rosyjskiej propagandzie”. Pisze Bartosz Kramek w Gazeta Wyborcza:

Niedawny reportaż Marii Wiernikowskiej w OficjalneZero , który ocieplał wizerunek Rosji w czwartą rocznicę jawnej rosyjskiej agresji, spotkał się z powszechnym potępieniem ze strony większości polskich mediów. Publicyści odegrali swoją rolę i gremialnie skrytykowali najgłośniejszy od dawna wykwit rosyjskiej propagandy w polskich domach.

Kanał Zero nie przyznał się do błędu, a Krzysztof Stanowski uparcie broni Wiernikowskiej, udając, iż nie widzi problemu. Wczorajsze skandale przykrywają nowe afery, a opinia publiczna przez cały czas nie wie, w jaki sposób Wiernikowska została wpuszczona do będącej państwem policyjnym Rosji i – co nie ulega wątpliwości – pod opiekuńczym parasolem miejscowych służb pozwolono jej na realizację skrajnie kontrowersyjnego materiału. Nie wiemy kto był jej opiekunem, w jaki sposób zorganizowano i sfinansowano wyjazd, z kim prowadzono rozmowy w tej sprawie… i tak dalej.

Seria prorosyjskich “wpadek” Kanału Zero jest istotnie dłuższa – w grudniu stacja przeprowadziła wywiad z ekstremistycznymi Braćmi Kamratami, a jedna z gwiazd kanału – Robert Mazurek – dosyć regularnie podsyca nieufność i niechęć wobec Ukraińców w Polsce i pomocy Ukrainie. Mazurek – między innymi – straszy zniszczeniem polskiego rolnictwa przez ukraińską konkurencję, postuluje warunkowanie przez Polskę pomocy koncesjami Ukrainy w kwestiach historycznych, wreszcie perfidnie manipuluje i wyraża oburzenie, iż wszyscy Polacy “zapłacą za pożyczkę UE dla Ukrainy” (nazywając unijny mechanizm jej finansowania “blamażem”).

Warto dodać, iż prorosyjskie poglądy i wypowiedzi Wiernikowskiej nie były tajemnicą (już w 2014 roku przekonywała do odwiecznej rosyjskości Krymu, który odwiedziła po jego nielegalnej aneksji). Nie przeszkodziło to Stanowskiemu w jej zatrudnieniu i nasuwa kolejne pytanie o powierzenie tego rodzaju osobie zadania realizacji reportażu z Rosji.

Problemem nie jest próba walki z dezinformacją i propagandą ani pozyskiwanie na nie funduszy. Problemem jest odwracanie od nich uwagi i kreowanie – ku uciesze założyciela Zera – wtórnego dziś problemu pod hasłem zamachu na “wolne” media w Polsce. A tekst Dominiki Wielowieyskiej pomaga dziś Stanowskiemu kreować się na ofiarę.

Pełny artykuł: link w komentarzu




Żródło materiału: Fundacja Otwarty Dialog

Idź do oryginalnego materiału