Premier Donald Tusk zapowiedział rozmowę z prezydentem Karolem Nawrockim w tym tygodniu. Tematem ma być podział ról prezydenta i rządu w zapewnieniu Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa po zawieszeniu broni. Szef Kancelarii Prezydenta, Bogucki, ujawnił jednak w Polsat News, iż nie otrzymał oficjalnego wniosku o takie spotkanie. Prezydent pozostaje jednak otwarty na rozmowę.
Tusk poinformował o planowanej rozmowie po wtorkowym szczycie "koalicji chętnych" w Paryżu. Chodzi «o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni», powiedział premier.
Sprzeczne sygnały ws. spotkania
Bogucki potwierdził tego samego wieczoru w Polsat News, iż «prezydent jest otwarty na to spotkanie». Zaznaczył jednocześnie, iż oficjalnej prośby o rozmowę «nie ma».
Szef KPRP odniósł się także do kwestii telefonów z premierem. «Jak premier będzie chciał się dodzwonić, to wybierze ten numer, a nie będzie mówił, iż wybiera. Ja rozmawiałem jeszcze tuż przed świętami z panem prezydentem na ten temat i mówił, iż nie było żadnego telefonu», powiedział Bogucki.
Podkreślił jednocześnie: «Jeżeli premier będzie się chciał spotkać, to prezydent już wielokrotnie mówił, iż nie ma z tym żadnego problemu. Ja myślę, iż prezydent znajdzie na pewno czas, żeby rozmawiać o ważnych sprawach».
Ustawa o statusie osoby najbliższej
Na konferencji prasowej po szczycie "koalicji chętnych" Tusk odniósł się także do projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. Zapytany, czy będzie rozmawiał z prezydentem o tej kwestii, stwierdził: «Albo ma się taki pogląd, albo ma się taki pogląd. Ja nie sądzę, żeby moje argumenty przeważyły. Zobaczymy. Ja wiem, jak ja mam się zachować w tej sytuacji, a prezydent ma pewnie swoje opinie tutaj».
Projekt przyjęty przez rząd trafił już do Sejmu. Pierwsze czytanie ma się odbyć prawdopodobnie podczas drugiego posiedzenia Sejmu w 2026 roku, zaplanowanego na 21-23 stycznia.
Ustawa pozwala dwóm dorosłym osobom zawrzeć umowę rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego. Daje ona prawo wyboru ustroju majątkowego, ustanowienia obowiązku alimentacyjnego, prawa do wspólnego mieszkania oraz dostępu do informacji medycznych i pełnomocnictwa w codziennych sprawach.
Bogucki w rozmowie z Polsat News ostrzegł, iż jeżeli ustawa zrówna prawa z małżeństwem, może prowadzić do adopcji dzieci. Zaznaczył, iż na to nie ma zgody prezydenta ani zdecydowanej większości społeczeństwa polskiego.
Zapytany, co zrobi prezydent, jeżeli ustawa przejdzie przez Sejm bez zmian, Bogucki odpowiedział: «To prezydent zawsze na koniec podejmuje decyzję. Nie jestem uprawniony, żeby mówić, co prezydent na koniec zrobi».
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









