Lutnick, były szef firmy inwestycyjnej Cantor Fitzgerald, przyznał przed komisją budżetową Senatu USA, iż w 2012 roku odwiedził prywatną wyspę Jeffreya Epsteina. Jednocześnie zaprzeczył bliskim relacjom z finansistą oskarżonym o wykorzystywanie nieletnich. Dokumenty i korespondencja mailowa wskazują jednak na wieloletnie kontakty biznesowe. Co najmniej kilku członków Kongresu USA wezwało Lutnicka do rezygnacji z obecnego stanowiska.
Zeznania Lutnicka dotyczyły inwestycji w połączenia internetowe, ale demokratyczni senatorowie skupili się na jego związkach z Epsteinem. Lutnick potwierdził, iż w 2012 roku spędził godzinę na wyspie w Virgin Islands podczas lunchu, w którym uczestniczyły jego dzieci, żona oraz kolejna para. Twierdził, iż było to publiczne spotkanie bez znaczenia.
Sprzeczne oświadczenia
Obecne zeznania stoją w wyraźnej sprzeczności z wcześniejszymi wypowiedziami Lutnicka. W wywiadzie z ubiegłego roku opisywał Epsteina jako "największego szantażystę świata" i twierdził, iż wizyta w domu finansisty w 2005 roku go wstrząsnęła i zdecydował się nie spotykać z nim ponownie.
Przed komisją Lutnick stwierdził: "Poznałem Jeffreya Epsteina (...) kiedy przeprowadziłem się do domu obok niego w Nowym Jorku. I spotkałem go potem - przez następne 14 lat - jeszcze dwa razy, a potem ani razu przez sześć lat". Dodał: "Z tych milionów i milionów dokumentów, może dziesięć e-maili łączy mnie z nim, prawdopodobnie około dziesięć e-maili mnie z nim łączy. Więc przez 14 lat nie miałem z nim żadnej relacji. Ledwo miałem z nim cokolwiek wspólnego".
Udokumentowane kontakty
Opublikowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości dokumenty pokazują szereg powiązań. W 2012 roku firmy związane z Lutnickiem i Epsteinem wspólnie nabyły akcje firmy reklamowej Adfin.
W 2017 roku Epstein zgodził się wpłacić 50 000 dolarów na kolację na cześć Lutnicka, zorganizowaną przez miliardera Johna Paulsona.
W 2018 roku Lutnick korespondował z Epsteinem, skarżąc się na planowaną rozbudowę muzeum sztuki w pobliżu ich domów.
E-mail Paulsona do Epsteina sugerował, iż Lutnick był jego "bliskim przyjacielem".
Demokratyczni członkowie komisji podkreślili te sprzeczności, zaznaczając jednocześnie, iż dokumenty nie wskazują na niewłaściwe zachowanie ze strony Lutnicka.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).








