"U Naczelnego". Polacy się kłócą, Rosjanie planują
Zdjęcie: Kazimierz Wojniakowski, Uchwalenie Konstytucji 3 Maja
Rosyjski ambasador w Polsce kontroluje polski Sejm. Ma w kieszeni posłów, którzy za gotówkę dbają o to, by polski parlament się kłócił i nie podejmował decyzji, które wzmacniają Rzeczpospolitą. Polacy się kłócą, Rosjanie planują. Nie, to nie jest informacja z dziennikarskiego śledztwa Onetu. To jest opis XVIII-wiecznej polityki polskiej, w której Nikołaj Repnin, poseł Rosji w Warszawie, kupował chciwych i głupich szlachciców, by ci pod hasłem liberum veto zrywali sejmy i wprowadzali chaos w zarządzaniu Polską. Skończyło się, jak wiadomo, rozbiorem.











