Polacy w większości chcą Ukrainy w Unii Europejskiej, ale nie jest to bezwarunkowe "tak". Z sondażu CBOS dla "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, iż 68,9 proc. respondentów popiera akcesję naszego wschodniego sąsiada, przy czym największa grupa stawia jasny warunek: Ukraina ma wejść do UE dopiero wtedy, gdy spełni wszystkie wymogi i w pełni dostosuje prawo. Jednocześnie ponad 1/5 ankietowanych w ogóle nie chce Ukrainy we Wspólnocie. Tu różnice między grupami społecznymi są wyraźne.
Większość jest "za", ale nie na skróty
Wynik 68,9 proc. poparcia jasno udowadnia, iż społeczne przyzwolenie na europejską przyszłość Ukrainy przez cały czas dominuje. Jednak sondaż pokazuje też, iż "za" wcale nie oznacza "jak najszybciej i bez warunków". Za szybkim wejściem Ukrainy do UE, choćby bez spełnienia wymagań akcesyjnych, opowiada się 11,9 proc. badanych. To zdecydowana mniejszość.
Największa grupa respondentów idzie inną drogą: akcesja tak, ale po przejściu pełnej procedury i spełnieniu wszystkich warunków. To podejście, które wyraźnie oddziela poparcie dla kierunku od zgody na specjalne traktowanie.
Ponad 1/5 jest przeciw. To nie jest przypadek
Sondaż pokazuje też twardy blok sprzeciwu. Ponad 1/5 ankietowanych nie chce Ukrainy w Unii Europejskiej. W debacie publicznej często dominuje przekaz, iż "wszyscy popierają", a tu widać, iż nie. I iż ten sprzeciw ma swoją strukturę.
CBOS dla DGP wskazuje grupy, w których opór jest najwyższy. Na czele są rolnicy – sprzeciw deklaruje 46,6 proc. tej grupy. Wysoki poziom niechęci widać też u osób, które oceniają własne warunki materialne jako złe (35,9 proc. sprzeciwu) oraz wśród respondentów o poglądach prawicowych (33,6 proc.). Wygląda więc na to, iż obawy dotyczą nie tylko polityki zagranicznej, ale też skutków ekonomicznych i społecznych.
Najmłodsi dorośli mniej entuzjastyczni, lewica najbardziej "za"
Jednym z najbardziej zaskakujących wątków sondażu jest wiek. Najmniej entuzjastyczni wobec perspektywy członkostwa Ukrainy w UE mają być najmłodsi dorośli w wieku 18-24 lata – sprzeciw wobec akcesji deklaruje 32,1 proc. tej grupy. To wynik, który wyłamuje się z prostego schematu, iż młodsi z definicji są bardziej proeuropejscy i otwarci.
Z drugiej strony mamy grupę, w której poparcie jest najwyższe, a mianowicie osoby o poglądach lewicowych. Akcesję Ukrainy do UE chce 88,3 proc. tej grupy, a 69,9 proc. popiera ją warunkowo, czyli po spełnieniu wszystkich wymogów. To pokazuje, iż choćby tam, gdzie entuzjazm jest największy, dominuje podejście "najpierw warunki, potem członkostwo", a nie bezwarunkowa ścieżka na skróty.








