"Ukraina wygrywa wojnę". Amerykańscy generałowie o sytuacji na froncie

polsatnews.pl 1 tydzień temu

Kilku emerytowanych amerykańskich generałów oraz były szef wojskowego wywiadu USA oceniło, iż Ukraina ma w tej chwili przewagę nad Rosją na polu walki. Ich zdaniem świadczą o tym zarówno ostatnie działania ukraińskiej armii, jak i rosnąca skuteczność uderzeń dalekiego zasięgu wykonywanych przy użyciu dronów.

X/Defense of Ukraine
Żołnierze ukraińscy

Taką ocenę wojskowi przedstawili w rozmowie z amerykańską stacją CBS News po tym, jak naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski poinformował, iż od początku roku ukraińska armia odzyskała około 600 kilometrów kwadratowych terytorium.

Dowódca nie sprecyzował, gdzie dokładnie odnotowano te sukcesy, podkreślił jednak, iż najcięższe walki realizowane są na południowym wschodzie Ukrainy, między innymi w rejonach Ołeksandriwki i Hulajpola.

Wojna na Ukrainie. Były szef wywiadu USA mówi o przewadze Ukrainy

"Z operacyjnego punktu widzenia oceniłbym, iż Ukraina wygrywa, ponieważ niszczy cele operacyjne przeciwnika, tworzy warunki do kolejnych działań i zachowuje swobodę manewru" - napisał w wiadomości do CBS News emerytowany generał porucznik Robert Ashley, były dyrektor Defense Intelligence Agency.

Jak podkreśla stacja, z oceną Ashleya zgodziło się także dwóch innych emerytowanych amerykańskich generałów. Ich zdaniem Ukraina skutecznie ogranicza możliwości rosyjskiej armii, mimo iż Rosja przez cały czas dysponuje znacznymi zasobami ludzkimi i sprzętowymi.

Nie wszyscy eksperci są jednak równie optymistyczni. Emerytowany generał Joseph Ralston ocenił, iż żadna ze stron nie jest w tej chwili w stanie osiągnąć pełnego zwycięstwa.

- Rosja nie jest wystarczająco silna, by zdobyć wszystkie terytoria, których chce, bez użycia broni jądrowej, a Ukraina nie jest wystarczająco silna, by odzyskać wszystkie utracone ziemie - stwierdził.

Drony mają zmieniać sytuację na froncie

ZOBACZ: Wymiana ciosów na Bliskim Wschodzie. Iran odpowiada na atak USA

Eksperci wskazują, iż jednym z najważniejszych czynników wpływających na sytuację na froncie jest rozwój ukraińskich zdolności w zakresie użycia bezzałogowców.

Według CBS News Ukraina od 2023 roku skutecznie rozwija krótkiego zasięgu drony FPV, które odpowiadają za znaczną część strat rosyjskiej armii. Jednocześnie od 2024 roku coraz częściej wykorzystuje także drony dalekiego zasięgu oraz pociski manewrujące do ataków na cele znajdujące się głęboko na terytorium Rosji.

W materiale przypomniano, iż ukraińskie bezzałogowce i rakiety uderzały między innymi w cele wojskowe w rejonie Petersburga, położonego setki kilometrów od granicy z Ukrainą.

ZOBACZ: Pieniądze z SAFE nie trafią do Ukrainy. Sobkowiak dementuje kłamstwo

Eksperci: Rosja nie ma już przewagi czasu

Analityk wojskowy Rob Lee zwrócił uwagę, iż jeszcze rok temu Ukraina miała ograniczone możliwości atakowania celów znajdujących się od 50 do 100 kilometrów za linią frontu.

- Teraz robi to bardzo często, praktycznie każdego dnia. Liczba wykorzystywanych do tego dronów będzie przez cały czas rosła - ocenił. Robert Ashley podkreślił z kolei, iż obie strony wciąż wierzą w możliwość osiągnięcia zwycięstwa, dlatego trudno oczekiwać szybkiego zawieszenia broni.

- Obie strony przez cały czas widzą możliwość zwycięstwa, co oznacza, iż w najbliższym czasie nikt nie będzie rozważał zawieszenia broni. Ale czas niekoniecznie działa na korzyść Putina - ocenił były szef amerykańskiego wywiadu wojskowego.

Idź do oryginalnego materiału