Ukraińcy zdobywają teren: drony z karabinami maszynowymi ruszają ciąć rosyjską logistykę na tyłach

migranciwpolsce.pl 3 godzin temu



Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing

Ukraina właśnie z powodzeniem wysadziła na Mierzei Kinburnskiej naziemnego drona wyposażonego w karabin maszynowy, wykorzystując do tego celu specjalnie skonfigurowanego drona morskiego pełniącego rolę zrobotyzowanej barki desantowej. Wyposażona w rampę dziobową jednostka nawodna przetransportowała bezzałogowy pojazd lądowy bezpośrednio na brzeg, nie narażając ani jednego ukraińskiego żołnierza na ogień rosyjski. Po wylądowaniu robot natychmiast ruszył w głąb lądu i otworzył ogień do rosyjskich pozycji, podczas gdy barka desantowa bezpiecznie wycofała się przez wodę. Misja została przeprowadzona na strategicznie ważnej Mierzei Kinburnskiej, wykorzystywanej przez siły rosyjskie do ograniczania działań Ukrainy na Morzu Czarnym. Zamiast jedynie obserwować lub atakować cele, ta operacja udowadnia, iż naziemne drony mogą teraz samodzielnie zabezpieczać najważniejsze pozycje, a desant morski z użyciem pojazdów bezzałogowych jest realną i skuteczną taktyką. Pozwala to Ukraińcom wysadzać te roboty za liniami rosyjskimi, by przerywać ruch na drogach, organizować zasadzki na konwoje logistyczne i blokować naziemne linie komunikacyjne. Geografia mierzei w obwodzie chersońskim czyni ten koncept szczególnie skutecznym, ponieważ te wąskie pasy lądu oraz rozległe bagna i mokradła pozostawiają tylko kilka użytecznych dróg, które naturalnie kierują cały ruch przez przewidywalne wąskie gardła.

Umieszczając naziemne drony wyposażone w karabiny maszynowe w kluczowych punktach, siły ukraińskie skutecznie dominują całe odcinki mierzei, odcinając je i uniemożliwiając Rosjanom szybkie przeprowadzenie kontrataku na nowo utworzone przyczółki. Podczas kolejnych operacji desantowych grupy pojazdów robotycznych mogą tłumić ogień rosyjskich obrońców i zapewniać osłonę ogniową podczas wyokrętowania ukraińskich marines. Zamiast zastępować piechotę, drony znacząco zwiększają jej skuteczność, przejmując jej rolę w najbardziej ryzykownej fazie każdej operacji desantowej, jednocześnie utrzymując impet ofensywy. Typowy akumulator drona bojowego pozwala na nieprzerwaną pracę przez choćby dwanaście godzin ruchu lub do stu dwudziestu godzin w trybie zasadzki, dzięki czemu systemy te mają wystarczająco dużo energii, by przetrwać na tyle długo, aby zabezpieczyć początkowy desant i zakłócić natychmiastową reakcję Rosjan. Po przybyciu ukraińskiej piechoty baterie i amunicję można wymienić bezpośrednio na miejscu. Alternatywnie, drony morskie mogą nieustannie dostarczać nowe drony lądowe na brzeg, jednocześnie zabierając wyczerpane, tworząc w ten sposób stałą obecność robotyczną utrzymywaną całkowicie dzięki bezzałogowej logistyce. Taki system sztafetowy pozwoliłby Ukrainie utrzymywać presję w nieskończoność, minimalizując jednocześnie narażenie ludzi podczas całej fazy konsolidacji.

Największym zagrożeniem dla ukraińskich operacji z użyciem naziemnych dronów pozostają rosyjskie drony kamikadze FPV, zdolne do polowania na stosunkowo wolno poruszające się pojazdy naziemne. Jednak operacje ukraińskie w obwodzie dniepropietrowskim pokazały, iż gdy rosyjska aktywność dronowa zostanie wystarczająco stłumiona, siły ukraińskie gwałtownie dominują na polu bitwy. Oznacza to, iż użycie rosyjskich FPV nie jest automatyczną odpowiedzią na ukraiński desant z użyciem naziemnych dronów, ale jedynie problemem, który należy rozwiązać dzięki walki elektronicznej, środków przeciwdronowych lub wyspecjalizowanych dronów przechwytujących. Co więcej, wyspecjalizowane ukraińskie jednostki dronów naziemnych przez miesiące intensywnie eksperymentowały z taktykami czysto naziemnych ataków dronowych, doskonaląc koordynację z innymi dronami lądowymi i powietrznymi, nawigację oraz odporność na walkę elektroniczną na specjalnych poligonach szkoleniowych na zapleczu. Operacja na Kinburnie stanowi ewolucję tych wysiłków, przenosząc sprawdzone koncepcje zrobotyzowanych szturmów na grunt działań desantowych. Skala inwestycji Ukrainy dodatkowo świadczy o jej zaufaniu do tego kierunku. Misje z udziałem robotów lądowych wzrosły o ponad sto dwadzieścia dwa procent od początku roku, a już zrealizowano ponad sześćdziesiąt sześć tysięcy misji różnego typu.

Ponad dwadzieścia dwa tysiące naziemnych dronów zostało zakontraktowanych do produkcji i dostawy tylko w tym roku, podczas gdy ukraińscy planiści otwarcie dążą do zastąpienia praktycznie wszystkich misji logistycznych na froncie systemami zrobotyzowanymi, oszczędzając żołnierzy do walki i jednocześnie nieustannie rozszerzając możliwości bezzałogowego pola walki, by przejmować coraz więcej ról bojowych.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału