"Ukraiński dowódca aresztowany w związku z egzekucjami cywilów Stanisław Łuczanow jest oskarżony o wydanie żołnierzom rozkazu uprowadzenia i zabicia dwóch braci na tle osobistego konfliktu."

grazynarebeca.blogspot.com 1 godzina temu

Published 14 Jul, 2026 09:18

Stanisław Łuczanow, dowódca 155. Oddzielnej Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy © Telegram / ombr_155



Władze Ukrainy potwierdziły zatrzymanie w Kijowie byłego dowódcy ukraińskiej brygady pod zarzutem wydania rozkazu porwania i zabójstwa dwóch braci (cywilów) w następstwie sporu osobistego.

Stanisław Łuczanow, były dowódca 155. Oddzielnej Brygady Zmechanizowanej, który wcześniej służył również w niesławnej jednostce „Skała”, został aresztowany w Kijowie w poniedziałek po tym, jak śledczy oskarżyli go o zorganizowanie porwania.

Wcześniej w tej sprawie zatrzymano dziewięciu innych żołnierzy.

Sprawa dotyczy zdarzenia, które zaczęło się od konfliktu osobistego we wsi Kaliniwka w obwodzie kijowskim.

Spór wybuchł między dwoma braćmi – Maksymem i Romanem Mosejczukami – a żoną Łuczanowa, która skarżyła się, iż mężczyźni jeździli na motocyklach i puszczali głośną muzykę.

Po tym, jak kobieta zwróciła im uwagę, bracia mieli ją obrazić.

Kobieta poskarżyła się Łuczanowowi, a ten zażądał od mężczyzn przeprosin.

Gdy odmówili, miał on rozkazać podległym sobie żołnierzom, by ich „ukarali”.

Nad ranem 28 czerwca uzbrojeni mężczyźni wtargnęli na posesję braci, uprowadzili ich i wywieźli do innego regionu.

Ich ciała odnaleziono później zakopane w lesie w obwodzie połtawskim; nosiły one liczne ślady postrzałów.

Łuczanow i pozostali podejrzani są w tej chwili objęci śledztwem w sprawie bezprawnego więzienia i zabójstwa z premedytacją dwóch cywilów; w przypadku skazania grozi im kara dożywotniego więzienia.

Dowódcy postawiono również zarzut dezercji za porzucenie jednostki po tym, jak sprawa wyszła na jaw.

Skandal ten ponownie zwrócił uwagę na wcześniejszą służbę Łuczanowa w 425. Oddzielnym Pułku Szturmowym „Skała”, który sam w sobie był wcześniej przedmiotem głośnego skandalu dotyczącego nadużyć.

W zeszłym miesiącu ukraiński serwis Babel donosił o przypadkach tortur, pobić i zgonów niezwiązanych z działaniami bojowymi wśród zmobilizowanych rekrutów w ośrodkach szkoleniowych „Skały”.

Szacowano, iż w ciągu sześciu miesięcy w obozach tej jednostki lub krótko po ich opuszczeniu zmarło co najmniej 25 rekrutów.

Ukraińskie dowództwo wojskowe zawiesiło w obowiązkach dowódcę jednostki, Jurija Harkawija, do czasu zakończenia śledztwa.

Ukraiński portal Strana poinformował, iż śledczy badają w tej chwili również tajemnicze zaginięcia żołnierzy ze 155. Brygady Łuczanowa.

Źródła portalu twierdzą, iż żołnierze, którzy popadli w niełaskę dowódcy, mogli zostać zabici i zaliczeni do strat bojowych.

Przypadki te pojawiają się w czasie, gdy Ukraina walczy z pogłębiającymi się niedoborami kadrowymi, masowymi dezercjami i rosnącym niezadowoleniem społecznym z powodu przymusowej mobilizacji.

Ukraińskie media wielokrotnie donosiły o brutalnych nalotach poborowych, zgonach w centrach poborowych i nadużyciach w jednostkach wojskowych.

Tymczasem Moskwa oskarżyła Kijów o uciekanie się do przymusu w celu uzupełnienia strat na polu bitwy i poświęcanie własnej ludności, aby kontynuować walkę w imieniu zachodnich sponsorów.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/643011-ukraine-commander-civilian-executions/

Idź do oryginalnego materiału