Ukraiński dron rozbił się w Bułgarii. Ambasador wezwana do wyjaśnień

polsatnews.pl 1 godzina temu

Bułgaria wezwała ambasador Ukrainy Olesję Ilaszczuk w związku z eksplozją drona na jej terytorium. Ustalono, iż bezzałogowiec, to najprawdopodobniej ukraiński wabik "Maya". Wojsko podało również możliwą przyczynę zboczenia z kursu.

x.com/ @SMO_VZ/ Google Maps
Dron eksplodował w Bułgarii. Ambasador Ukrainy wezwana do wyjaśnień; zdj. ilustracyjne

Bułgarskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w sobotę ambasador Ukrainy, Olesję Ilaszczuk w związku z eksplozją drona kilometr od stacji kompresorowej Gazociągu Transbałkańskiego. Bezzałogowiec wleciał niewykryty tego samego dnia w przestrzeń powietrzną Bułgarii przez granicę z Rumunią.

Resort zaznaczył, iż rozmowa z ambasador odbędzie się w poniedziałek, ponieważ aktualnie Ilaszczuk przebywa poza krajem.

Ukraiński dron wybuchł w Bułgarii. Oświadczenie wojska

Do incydentu doszło w bezpośredniej bliskości posterunku granicznego z Rumunią (około 100 metrów w głąb kraju) w Kardamie, na północnym wschodzie Bułgarii. Nie wykryły go ani bułgarskie, ani rumuńskie systemy. Premier Rumen Radew przekazał, iż nie było żadnych ofiar. Dodał, iż warkot drona usłyszeli funkcjonariusze rumuńskiej straży granicznej, po czym patrol bułgarskiej policji poinformował o "silnej eksplozji, której towarzyszył czarny dym".

Jeszcze w sobotę bułgarskie ministerstwo obrony informowało, iż szczątki wskazują, iż konstrukcja bezzałogowca wskazuje na drona-wabika typu "Maya" "szeroko wykorzystywanego przez ukraińskie wojsko". Ten jest stanie przenosić do pięciu kilogramów materiałów wybuchowych. Ministerstwo dodało, iż w tej chwili nie ma powodu, by sądzić, iż incydent miał charakter celowy.

ZOBACZ: Eksplozja drona w Bułgarii. Władze wskazują na ukraińskie pochodzenie maszyny

W niedzielę oświadczenie złożył szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych admirał Emil Eftimow. Przekazał, iż wojsko uważa, iż kurs drona został zmieniony w wyniku walki elektronicznej. - Pytanie brzmiało, czy to był "Szached", czy nie - okazało się, iż nie. (...) Ten incydent jest konsekwencją działań wojennych w pobliżu naszych granic. Dostosowujemy się i rozwijamy niezbędne zdolności – podkreślił.

Eksplozja w Bułgarii. Przy granicy ustawiono system przecidronowy

Również w niedzielę gubernator regionu Dobricz, Ruslan Tomow, poinformował w niedzielę agencję BTA, iż sytuacja w okolicy wsi Kardam jest już spokojna. Jednak w dalszym ciągu na miejscu zdarzenia jest wzmocniono obecność policji.

ZOBACZ: Eksplozja drona w Bułgarii. Wybuchł w pobliżu gazociągu

Zapewnił również, iż wszelakie czynności proceduralne i śledcze zostały zakończone, a szczątki drona zabezpieczono i przekazano do analizy. Dodał, iż Dyrekcja Straży Granicznej otrzymała mobilny system przeciwdronowy, który umożliwia lepszy nadzór nad przestrzenią powietrzną. Wzmożono również patrole graniczne.

Idź do oryginalnego materiału