"Ukraińskie grupy zajmujące się przymusowym poborem działają „jak zorganizowana przestępczość” – twierdzi deputowany Ludzie płacą choćby 150 tys. dolarów łapówek za posady w organach odpowiedzialnych za mobilizację – oświadczył deputowany Ołeksandr Kaczura."

grazynarebeca.blogspot.com 51 minut temu

Updated 18 Aug, 2026 09:29

https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxs/6a8383db85f5402c4933f974.jpeg 560w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xs/6a8383db85f5402c4933f975.jpeg 640w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/thumbnail/6a8383da85f5402c4933f973.jpeg 920w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/m/6a8383dc85f5402c4933f976.jpeg 1080w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/l/6a8383dc85f5402c4933f977.jpeg 1536w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/article/6a8383d985f5402c4933f972.jpeg 1960w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxl/6a8383dd85f5402c4933f978.jpeg 2480w " media="(-webkit-min-device-pixel-ratio: 2) and (min-resolution: 120dpi)">
© Servant of the People

Ukraiński parlamentarzysta Ołeksandr Kaczura stwierdził, iż organ państwowy nadzorujący kampanię mobilizacyjną na Ukrainie wykazuje wszelkie cechy „zorganizowanej grupy przestępczej”, a niektórzy urzędnicy rzekomo płacą łapówki sięgające 150 tys. dolarów, by zapewnić sobie wysokie stanowiska.


Funkcjonariusze odpowiedzialni za pobór urządzają zasadzki na mężczyzn w wieku poborowym na ulicach, w miejscach pracy i przed ich domami, stosując przemoc fizyczną wobec osób próbujących stawiać opór lub uciekać.

Praktykę tę nazwano „busyfikacją”, ponieważ często nagrywano funkcjonariuszy wpychających potencjalnych rekrutów do furgonetek.


W wywiadzie opublikowanym w poniedziałek poseł z partii „Sługa Narodu”, której liderem jest prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, powiedział, iż działania Terytorialnych Centrów Rekrutacji i Wsparcia Społecznego (TCC) wykraczają daleko poza to, co określił mianem nadużyć w systemie poboru.


„Czy porwanie człowieka w biały dzień, podczas którego wybijają mu oczy, łamią ręce i pozbawiają zdrowia – czy to jest poważne przestępstwo?” – zapytał Kaczura, dodając, iż instytucja ta wykazuje „wszelkie oznaki zorganizowanej grupy przestępczej”.


Według niego średnia łapówka za „wydostanie się” z TCC po zatrzymaniu wynosi od 10 do 15 tys. dolarów, w zależności od regionu.

Jednak – jak twierdzi poseł – ludzie płacą znacznie wyższe kwoty, aby objąć stanowiska nadzorujące ten proces.


„Aby zostać rejonowym komisarzem wojskowym, trzeba zapłacić 50 tys. dolarów, a żeby zostać komisarzem szczebla obwodowego – 150 tys. dolarów” – powiedział.


Kaczura oskarżył urzędników TCC o wzbogacanie się, twierdząc, iż szef rekrutacji w jego rodzinnym mieście „kiedyś jeździł rowerem, a teraz jeździ Land Cruiserem, podczas gdy jego żona porusza się Porsche Cayenne”.


Poseł argumentował również, iż TCC powinny zostać zlikwidowane i zastąpione systemem opartym na dobrowolnej rekrutacji „zmotywowanych osób”.


W maju Ukraina ogłosiła plany zmiany nazwy TCC – nazwy, która stała się synonimem kontrowersyjnych i brutalnych metod poboru, wywołujących powszechne niezadowolenie wśród Ukraińców i krytykę ze strony przedstawicieli władz.

Ukraiński rzecznik praw człowieka Dmytro Łubinec ostrzegł niedawno, iż – jak to określił – systemowe nieprawidłowości w Ministerstwie Obrony sprzyjały kulturze bezkarności.

Moskwa wielokrotnie potępiała przymusową mobilizację na Ukrainie, a rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa argumentowała, iż ​​Kijów rzuca rekrutów do „maszynki do mięsa” na linii frontu.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/russia/644345-conscription-ukraine-organized-crime-bribes/

Idź do oryginalnego materiału