Upamiętnią ofiary zbrodni wołyńskiej, ale w inny sposób

radiokielce.pl 43 minut temu
Zdjęcie: Upamiętnią ofiary zbrodni wołyńskiej, ale w inny sposób


Wiadukt w Starachowicach Zachodnich nie będzie nosił nazwy Ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Nad projektem uchwały w tej sprawie debatowali w piątek (23 października) miejscy radni.

Autor projektu, radny Koalicji Obywatelskiej Piotr Capała argumentował, iż to istotny obiekt w przestrzeni miasta, a na terenie Starachowic nie ma dotąd miejsca, w którym upamiętnione byłyby ofiary UPA.

– Wniosek nie ma złych intencji wobec narodu ukraińskiego, a jedynie upamiętnia ważne wydarzenie historyczne, w którym obywatele II Rzeczpospolitej stracili życie – podkreślał.

Podczas dyskusji radni wszystkich klubów zgadzali się, iż upamiętnienie ofiar jest potrzebne. Podkreślali także, iż coroczne obchody 11 lipca, kiedy przypada rocznica zbrodni i Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej powinny zmienić charakter z oddolnego na oficjalny, organizowany przez władze miasta.

Radni zgodzili się jednak co do tego, iż wiadukt nie jest odpowiednim miejscem upamiętnienia ofiar UPA oraz adekwatnym miejscem do związanych z tym rocznicowych spotkań. Dariusz Nowak z klubu PiS mówił, iż ma on w mieście nieco inną symbolikę.

– Podczas uroczystości jest podświetlany, w święta państwowe w barwach narodowych, ale także na niebiesko jako pamięć o dzieciach z autyzmem czy na zielono podczas meczów Staru Starachowice. Niech więc zostanie takim radosnym miejscem, a my znajdźmy inny sposób na upamiętnienie ofiar na Wołyniu – przekonywał.

Przewodniczący rady miejskiej Michał Walendzik z prezydenckiego klubu wyborców Marka Materka wskazywał, iż dobrym miejscem do upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu byłby skwer przy ul. Chopina.

– Tam znajduje się pomnik ofiar zbrodni katyńskiej, miejsce jest spokojne, służy organizowaniu wydarzeń patriotycznych, więc można rozszerzyć jego przestrzeń o pamięć o ofiarach UPA i OUN – podkreślał.

Z tą argumentacją zgadzał się autor projektu, radny Piotr Capała. W związku z tym, projekt uchwały zdjęto z porządku obrad. Powstał natomiast pomysł powołania zespołu, który zajmie się przygotowaniem innego miejsca upamiętniającego ofiary zbrodni wołyńskiej w Starachowicach.

Idź do oryginalnego materiału