USA i Iran na krawędzi wojny? Trump: „Wydarzy się coś złego”

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Donald Trump ponownie zaostrzył retorykę wobec Iranu. Prezydent USA zapowiedział, iż Teheran musi zawrzeć porozumienie w sprawie programu nuklearnego, inaczej „wydarzy się coś złego”. Amerykańskie media informują, iż administracja rozważa także wariant militarny, a decyzje mogą zapaść w ciągu najbliższych kilkunastu dni.

Fot. Shutterstock

Trump ostrzega Iran. Porozumienie nuklearne albo groźba użycia siły

Napięcie wokół irańskiego programu nuklearnego ponownie rośnie. Prezydent USA Donald Trump otwarcie ostrzegł Teheran, iż musi zawrzeć porozumienie w sprawie ograniczenia wzbogacania uranu. W przeciwnym razie, jak zapowiedział, „wydarzy się coś złego”. Amerykańskie media informują, iż administracja USA rozważa również wariant militarny.

Co się dzieje?

Donald Trump podczas wystąpienia w Waszyngtonie podkreślił, iż Iran nie może posiadać broni jądrowej. Ocenił jednocześnie, iż rozmowy dyplomatyczne trwają, ale oczekuje od Teheranu „znaczącego porozumienia”. Prezydent zaznaczył, iż jeżeli negocjacje zakończą się fiaskiem, Stany Zjednoczone są gotowe sięgnąć po inne środki.

Trump nawiązał do amerykańskich nalotów z czerwca, twierdząc, iż potencjał nuklearny Iranu został wówczas „poważnie osłabiony”. Dodał jednak, iż USA mogą „pójść o krok dalej”. Według jego słów najważniejsze decyzje mogą zapaść w ciągu najbliższych 10–15 dni.

Fakty i tło sprawy

Dziennik „Wall Street Journal” podał, iż Donald Trump rozważa przeprowadzenie wstępnego, ograniczonego uderzenia militarnego na Iran. Według źródeł gazety nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, a na stole leży kilka scenariuszy. Od krótkiej fali precyzyjnych ataków na wybrane obiekty wojskowe i rządowe, po szerszą kampanię, która miałaby wymusić zmianę polityki władz w Teheranie.

Amerykańscy urzędnicy ostrzegają jednak, iż choćby ograniczony atak mógłby sprowokować Iran do odwetu. Taki rozwój wydarzeń groziłby eskalacją konfliktu i wciągnięciem USA w szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie, z konsekwencjami dla sojuszników w regionie.

Dodatkowo portal Axios informuje, iż Trump coraz poważniej bierze pod uwagę uderzenie na większą skalę. Według tych doniesień Izrael, który opowiada się za twardą linią wobec Iranu, przygotowuje się na możliwość wybuchu konfliktu w ciągu kilku dni.

Wzmożona obecność wojsk USA

W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone wyraźnie wzmocniły swoją obecność militarną na Bliskim Wschodzie. CBS News podało, iż Pentagon tymczasowo przenosi część personelu z regionu do Europy i USA, przygotowując się na ewentualny odwet ze strony Iranu.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, iż negocjacje prowadzone m.in. w Genewie przyniosły pewien postęp, ale stanowiska obu stron pozostają dalekie od porozumienia. Podkreśliła, iż decyzja w sprawie ewentualnego użycia siły należy do prezydenta.

Co to oznacza dla sytuacji międzynarodowej?

Najbliższe dni mogą okazać się najważniejsze dla bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. USA oficjalnie deklarują, iż preferują rozwiązanie dyplomatyczne, ale jednocześnie nie wykluczają użycia siły. Iran z kolei od lat odrzuca część amerykańskich żądań dotyczących swojego programu jądrowego.

Rosnąca koncentracja wojsk, twarda retoryka i przecieki do mediów sprawiają, iż eksperci coraz częściej mówią o ryzyku eskalacji. To, czy napięcie zakończy się nowym porozumieniem, czy kolejną odsłoną konfliktu, może rozstrzygnąć się w ciągu kilkunastu dni.

Źródła: PAP, tvn24.pl

Idź do oryginalnego materiału