USA rozpoczynają przegląd swoich sił w Europie
Pentagon rozpoczął przegląd obecności amerykańskich sił zbrojnych w Europie. Poinformował o tym wiceszef resortu obrony Elbridge Colby, podkreślając, iż celem jest stopniowe przejęcie przez państwa europejskie głównej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę kontynentu.
Jak zaznaczył, przegląd ma przyspieszyć transformację sojuszu w kierunku silniejszego i bardziej zrównoważonego modelu określanego jako „NATO 3.0”. Według Colby’ego sojusz powinien stać się organizacją lepiej przygotowaną do prowadzenia działań wojennych i skuteczniejszego reagowania na zagrożenia w różnych regionach świata.
Rozmieszczenie amerykańskich wojsk w Europie ma zostać dostosowane do zapisów Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2025 roku oraz Strategii Obrony Narodowej z 2026 roku. Przegląd potrwa do sześciu miesięcy, a jego efektem będzie przedstawienie kilku wariantów dalszej obecności sił USA na Starym Kontynencie.
Proces ten zapowiadał wcześniej sekretarz obrony Pete Hegseth podczas spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli. Ostrzegał wówczas, iż część sojuszników nie sprosta oczekiwaniom dotyczącym zwiększenia odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo.
W kontekście Polski pojawiają się jednak uspokajające sygnały. Po lipcowym spotkaniu z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim Elbridge Colby mówił o możliwości wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w naszym kraju. Grodecki poinformował, iż wstrzymana wcześniej rotacja żołnierzy zostanie dokończona, a Pentagon pozostaje otwarty na utworzenie w Polsce stałej bazy wojskowej.
Podobne zapewnienia przekazała również wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Po rozmowach w Waszyngtonie podkreśliła, iż ewentualne zmiany dotyczące rozmieszczenia wojsk USA w Europie nie powinny objąć Polski.










