Nasza interaktywna mapa wiadomości: https://www.rfunews.com/map
Subskrybuj, aby odblokować pełny dostęp do mapy + ekskluzywne analizy strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Dzisiaj z Ukrainy napływają niepokojące doniesienia.
Federacja Rosyjska przeprowadziła największy w historii, zmasowany atak z powietrza, wykorzystując jednej nocy ponad 1500 rakiet i bezzałogowych statków powietrznych. Strategicznym celem operacji było całkowite sparaliżowanie ukraińskich łańcuchów logistycznych, co miało doprowadzić do odcięcia zaopatrzenia i w konsekwencji do załamania linii frontu. Rezultat tych działań zaskoczył jednak rosyjskich planistów wojskowych, obnażając realny dystans dzielący Moskwę od osiągnięcia celów wojennych.
Ten bezprecedensowy atak rozpoczął się trzynastego maja od uderzenia fali niemal dziewięciuset dronów kamikadze typu Shahed. Uderzenia skoncentrowano na węzłach logistycznych w zachodnich obwodach Ukrainy. Aby zmylić ukraińską obronę przeciwlotniczą, trasy przelotu dronów wytyczono przez przestrzeń powietrzną Białorusi i Mołdawii, wymuszając odpieranie ataków z nieoczekiwanych kierunków: północnego i zachodniego. Zaangażowanie tak masowej liczby tanich bezzałogowców stanowiło celową taktykę nasycenia systemu obrony, mającą na celu wyczerpanie zapasów amunicji przechwytującej przed kolejnymi fazami uderzenia.
Bezpośrednio po pierwszej fali Rosja skierowała do walki następne 675 dronów, co miało ostatecznie przełamać ukraińską obronę i otworzyć przestrzeń dla ciężkich systemów rakietowych. W głąb terytorium Ukrainy wystrzelono trzy hipersoniczne pociski balistyczne Ch-47M2 Kinżał, osiemnaście pocisków balistycznych systemu Iskander oraz 35 rakiet manewrujących typu Ch. Fakt, iż w operacji nie użyto pocisków manewrujących Kalibr ani wariantów Iskander-K wskazuje, iż Rosja wciąż dysponuje znacznymi rezerwami strategicznymi w lotnictwie dalekiego zasięgu i systemach lądowych, co oznacza utrzymywanie się wysokiego ryzyka kolejnych uderzeń.
Głównym wektorem rosyjskiego ataku była infrastruktura transportowa i kolejowa w zachodniej części Ukrainy, stanowiąca najważniejsze arterie dla dostaw zachodniej pomocy wojskowej realizowanej z terytorium Polski. Uderzenia wymierzono również w obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego, w tym bazy lotnicze, a także bazy paliwowe i centra dystrybucyjne. Działania te miały na celu radykalne ograniczenie ukraińskich zdolności produkcyjnych oraz uniemożliwienie sprawnego przerzutu środków bojowych na linię frontu.
Poza celami stricte wojskowymi i logistycznymi, agresor zaatakował infrastrukturę cywilną, w tym obiekty mieszkalne i przedsiębiorstwa komercyjne, ze szczególnym uwzględnieniem Kijowa. Odnotowano powtarzalne stosowanie taktyki podwójnego uderzenia (double-tap), gdzie rakiety balistyczne uderzały w te same lokalizacje z kilkugodzinnym opóźnieniem, celowo raniąc ukraińskie służby ratunkowe. Ataki dotknęły również infrastrukturę portową w Odessie oraz obiekty energetyczne i gazowe w obwodach dniepropietrowskim, charkowskim i żytomierskim, powodując uszkodzenia w ponad 180 punktach w całym kraju.
Mimo bezprecedensowej skali uderzenia, ukraińska obrona przeciwlotnicza zneutralizowała 94 procent dronów oraz 73 procent rakiet, co czyni tę operację obronną jedną z najbardziej efektywnych w całym konflikcie. Kluczową rolę odegrały drony przechwytujące, które odpowiadały za blisko 30 procent zniszczonych bezzałogowców przeciwnika, udowadniając swoją kosztową przewagę nad klasycznymi pociskami przeciwlotniczymi. Trzy wyspecjalizowane jednostki, operujące dronami Sting, zniszczyły łącznie ponad dwieście celów, skutecznie zapobiegając paraliżowi logistyki. Pozostałe środki napadu powietrznego zostały wyeliminowane przez systemy walki radioelektronicznej oraz mobilne grupy ogniowe.
Rosyjskie dowództwo opierało swoje kalkulacje na deficytach Ukrainy w obszarze obrony przeciwrakietowej, związanych z posiadaniem zaledwie sześciu do dziesięciu baterii systemu Patriot oraz permanentnym brakiem amunicji. Mimo to Ukraińcy zdołali zniszczyć dwie trzecie trudnych do przechwycenia rakiet balistycznych, wykazując jednocześnie 82-procentową skuteczność w zwalczaniu rakiet manewrujących. Wyniki te dowodzą, iż generowanie tak masowych nalotów bez osiągnięcia strategicznego przełomu staje się dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego barierą logistyczną nie do utrzymania w dłuższej perspektywie.
Podsumowując, zmasowana operacja powietrzna Federacji Rosyjskiej zakończyła się niepowodzeniem w realizacji swojego głównego celu, jakim miało być odcięcie Ukrainy od zachodnich linii zaopatrzenia. Zaangażowanie krytycznych zasobów nie doprowadziło do paraliżu strategicznych połączeń kolejowych. Sytuacja ta uwypukla rosnący dylemat operacyjny Moskwy: kolejne kampanie o zbliżonej skali będą wymagały jeszcze większych nakładów materiałowych przy systematycznie malejącej efektywności militarnej.
Źródło: Raporty z Ukrainy









