Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie częściowo utrzymał w mocy przepisy dotyczące Strefy Czystego Transportu w stolicy Małopolski. Sąd nie zanegował prawa miasta do wprowadzenia SCT, ale uchylił zapisy dotyczące wjazdu na podstawie miejsca zamieszkania oraz konkretnych zwolnień dla placówek medycznych. Wyrok nie jest prawomocny - kilka stron zapowiada już kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Uchwałę o SCT zaskarżył wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar z PSL. Strefa obowiązuje od 1 stycznia i obejmuje obszar w granicach mniej więcej IV obwodnicy Krakowa. Do jej wnętrza mogą wjeżdżać pojazdy benzynowe i na gaz spełniające normę co najmniej Euro 4 lub wyprodukowane w 2005 roku lub później. W przypadku samochodów z silnikiem Diesla wymagana jest norma Euro 6, a rok produkcji to 2014 dla aut osobowych i 2012 dla ciężarowych.
Reakcja prezydenta i urzędu miasta
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zinterpretował wyrok jako stanięcie sądu po stronie zdrowia i życia mieszkańców oraz gości miasta. Urząd miasta w komunikacie podkreślił, iż sąd potwierdził prawo Krakowa do priorytetowego traktowania zdrowia mieszkańców i odwiedzających. Miasto poinformowało również, iż po wyroku stare samochody mogą bezpłatnie wjeżdżać do wszystkich prywatnych placówek medycznych, a nie tylko do tych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Krakowski Alarm Smogowy również ocenił wyrok korzystnie. Filip Jarmakowski z organizacji nazwał werdykt zwycięstwem mieszkańców Krakowa i istotnym sygnałem dla innych miast planujących wprowadzenie stref. Prawnik współpracujący z organizacją, Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold, ocenił, iż uchylenie dotyczyło niewielkiego zakresu i nie dotknęło meritum.
Zapowiedzi kasacji
Prawnik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Chrapusta zapowiedział poważne rozważenie złożenia skargi kasacyjnej. Ostateczna decyzja należy do wojewody. Urząd wojewódzki podtrzymuje stanowisko, iż uchwała o SCT narusza zasadę równości wobec prawa, szczególnie przez odmienne traktowanie mieszkańców spoza Krakowa w kwestii odpłatności za wjazd starymi samochodami.
Fundacja Wolność i Własność wyraziła niezadowolenie z wyroku i zapowiedziała kasację do NSA. Monika Brzozowska-Pasieka, prawniczka fundacji, wskazała, iż choć sąd rozpatrzył kwestie dyskryminacji dotyczące dostępu do służby zdrowia i miejsca zamieszkania, w jej ocenie nie odniósł się do szeregu bardzo poważnych argumentów merytorycznych i prawnych. Dodała, iż w składzie orzekającym pojawił się głos odrębny jednego z sędziów.
Prawniczka zwróciła uwagę na niepokojącą informację przekazaną przez przedstawiciela ratusza - miasto zawarło dotychczas umowy dotyczące SCT z zaledwie siedmioma szpitalami w Krakowie. Pacjenci, których pojazdy nie spełniają norm emisji, muszą zarejestrować się w systemie SCT, aby móc bezpłatnie wjechać do placówek medycznych, ale w tej chwili mogą to być tylko obiekty objęte umową z miastem. Innym problemem jest według niej kwestia danych pacjentów przyjeżdżających starymi samochodami - przed wizytą muszą oni zarejestrować się w systemie SCT.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).






