Wstępne dane policji za 2025 rok pokazują wyraźną poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Doszło do 21 000 wypadków – o 519 mniej niż rok wcześniej. Zginęło 1651 osób, czyli o 245 mniej niż w 2024 roku. Rannych było 24 715 osób, o 67 mniej. Ekspertka Maria Dąbrowska-Loranc z Instytutu Transportu Samochodowego ocenia, iż to efekt zaostrzenia przepisów, modernizacji infrastruktury i rosnącej świadomości społecznej.
Policja przeprowadziła w ubiegłym roku prawie 18 milionów badań trzeźwości – o blisko 2 miliony więcej niż w 2024 roku. Ujawniła 95 262 pijanych kierowców, co stanowi wzrost o 2938 przypadków.
Więcej kontroli, więcej wykryć
Większa liczba ujawnionych nietrzeźwych za kierownicą nie oznacza pogorszenia sytuacji. Ekspertka wyjaśnia: «wzrost liczby ujawnionych przypadków może na pierwszy rzut oka niepokoić, jednak w kontekście blisko dwóch milionów dodatkowych badań trzeźwości należy go interpretować inaczej». Intensywniejsze kontrole działają odstraszająco i zmniejszają skłonność do jazdy po alkoholu.
Co poprawiło bezpieczeństwo
Spadek liczby wypadków i ofiar śmiertelnych wynika z kilku czynników. Wyższe kary za przekroczenie prędkości, recydywę i jazdę po alkoholu wpłynęły na zachowania kierowców. Modernizacja infrastruktury – bezpieczniejsze skrzyżowania, ronda, fotoradary odcinkowe oraz lepsze drogi krajowe i ekspresowe – zmniejszyła ciężkość wypadków.
Rośnie też świadomość społeczna. Kampanie edukacyjne i uwaga mediów sprawiły, iż ryzykowne zachowania na drodze stają się społecznie nieakceptowalne. Europejskie badania potwierdzają skuteczność takich działań, a kolejne wyniki spodziewane są w 2026 roku.
Warunki utrzymania trendu
Pozytywne zmiany można utrzymać, ale wymaga to konsekwencji. Dąbrowska-Loranc podkreśla: «tak, ale pod warunkiem, iż nie uznamy obecnych wyników za punkt docelowy». Konieczne są dalsze inwestycje w infrastrukturę, stabilna polityka karna i ciągła praca edukacyjna.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).




