Wyślą okręty na morze. Skorzysta na tym również Polska

polsatnews.pl 2 godzin temu

Francuskie fregaty zwiększą bezpieczeństwo na Bałtyku, to również dobra wiadomość dla Polski - powiedział dowódca szwedzkiej Marynarki Wojennej kadm. Johan Norlen, komentując decyzję Sztokholmu o zakupie okrętów od Francji. Jednostki te, określane mianem "pływającej obrony przeciwlotniczej", mają zapewnić sojusznikom "kompleksową ochronę", także w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji.

Facebook/ Naval Group
Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował o wyborze francuskich fregat typu FDI (zdj. ilustracyjne)

Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował we wtorek o wyborze koncernu Naval Group na dostawcę czterech fregat typu FDI. Pierwszy z okrętów ma zostać dostarczony w 2030 r.

ZOBACZ: Rosja grozi sąsiedniemu państwu. "NATO was nie obroni"

Według Norlena szwedzka Marynarka Wojenna zyska "zaawansowaną obronę powietrzną, która w kontekście morskim zapewni kompleksową ochronę również innym sojusznikom". - Potrzebujemy tej zdolności, aby móc kontrolować Morze Bałtyckie i zapewnić swobodny przepływ żeglugi morskiej - podkreślił.

Na morzu pojawią się nowe okręty. "Dobra wiadomość dla Polski"

Druga wymieniona przez kontradmirała zaleta nowych fregat to "możliwość długotrwałego polowania na okręty podwodne". - Będziemy mogli to wzajemnie wykorzystać w ramach NATO. Polska buduje swoje fregaty, Finlandia je ma, Niemcy i Dania również, więc będą to dość znaczące siły morskie - zaznaczył.

ZOBACZ: Polacy boją się ataku Rosji? Mocny podział, wyróżnia się jedna grupa wyborców

Zdaniem Norlena inna ważna cecha francuskich okrętów to "możliwość uzupełnienia systemów załogowych bezzałogowymi". – Chcemy posiadać flotę hybrydową, dla nas to nie jest kwestia wyboru, chcemy rozwijać zarówno systemy załogowe, jak i bezzałogowe – zaznaczył kontradmirał.

Norlen podkreślił jednocześnie, iż francuskie fregaty zwiększą bezpieczeństwo na Bałtyku, co jest również "dobrą wiadomością dla Polski".

Szwecja reaguje na zagrożenie ze strony Rosji. Wojsko zyska nowe okręty

Norlen, pytany przez PAP, co zakup francuskich fregat oznacza dla Rosji, powołał się na słowa premiera Kristerssona i ministra obrony Szwecji Pala Jonsona, którzy przedstawiając decyzję o wyborze dostawcy, mówili o zagrożeniu ze strony Kremla. - Rosja musi zmierzyć się z odstraszaniem - podsumował dowódca floty wojennej.

Francuskie fregaty będą mogły przebywać na morzu kilka miesięcy, podczas gdy w tej chwili używane przez szwedzką Marynarkę Wojenną korwety - dwa tygodnie. Szwecja posiada pięć korwet typu Visby wprowadzanych do służby od początku XXI wieku oraz dwie typu Göteborg.

ZOBACZ: Niemiecki generał ostrzega. Padła możliwa data ataku Rosji na NATO

Nowe okręty mają mieć 122 metry długości, pomieszczą 125-osobową załogę. Ze względu na posiadane zaawansowane wyposażenie, nazywane są "pływającą obroną przeciwlotniczą". Obecne szwedzkie korwety typu Visby mają 72 metry długości i zabierają na pokład 43 marynarzy i oficerów.

Idź do oryginalnego materiału