Published 19 Sep, 2026 16:48

W nocy 15 sierpnia 2026 roku przemysłowe przedmieścia Samary rozbłysły, gdy ukraińskie pociski dalekiego zasięgu typu „Flamingo” uderzyły w zabudowania fabryczne. Do rana w internecie pojawiły się doniesienia o słupie dymu, a kilka dni później zdjęcia satelitarne ukazały wielki krater w miejscu jednego z budynków Rakietowo-Kosmicznego Centrum „Progress”.
Fakt, iż wojna sięga tysiące kilometrów poza linię frontu, nikogo już nie dziwi. Jednak cel ataku jest dość nieoczekiwany: to nie skład amunicji, rafineria czy stacja elektroenergetyczna, ale fabryka, w której produkuje się rakiety nośne.
Wiosną i latem 2026 roku z kosmodromu Plesieck wystrzelono dwie rakiety Sojuz-2.1b, z których każda wyniosła na orbitę 16 satelitów. Satelity te noszą nazwę „Rasswiet” (Świt). Rakiety Sojuz wykorzystywane do ich wynoszenia są montowane właśnie w Samarze.
Dlaczego Ukraina zaatakowała ten obiekt?
Ponieważ sama nie dysponuje zdolnościami do zwalczania satelitów – co Kijów otwarcie przyznaje, wskazując, iż jedynie cztery państwa (USA, Chiny, Indie i Rosja) posiadają takie pociski. Pozostaje więc jedynie uderzenie w cele naziemne – w infrastrukturę niezbędną do wynoszenia satelitów.
W końcu satelita, który nigdy nie trafił w kosmos, niczym nie różni się od satelity zestrzelonego.
Media zachodnie i ukraińskie skupiają się wyłącznie na kwestiach związanych z satelitami „Rasswiet”, donosząc o problemach z osiąganą wysokością, fazą wznoszenia czy harmonogramem startów.
Nikt jednak nie atakuje projektu, który zakończył się niepowodzeniem.
Ocena tego przedsięwzięcia i jego znaczenia, dokonana przez przeciwnika, mówi sama za siebie.
Zarówno krytycy, jak i zwolennicy tej konstelacji satelitów określają ją mianem rosyjskiego Starlinka.
Ekspert wojskowy Andriej Bednarski – oficer odpowiedzialny za operacje z użyciem dronów w specjalistycznej brygadzie „Kaskad” oraz konstruktor bezzałogowców – dostrzega w tym porównaniu „element dziennikarskiego uproszczenia”, ale nie uważa go za niesprawiedliwe.
„Starlink był liderem technologicznym w tej niszy, więc porównanie z pionierem branży jest uzasadnione.
Choć uzasadnione, bywa jednak mylące.
Takie określenie sugeruje bowiem kopię, która ma dogonić oryginał, podążając wytyczoną wcześniej ścieżką.
Tymczasem obserwujemy tu odmienną odpowiedź na to samo pytanie, postawione przez wojnę.
Pytanie to brzmi mniej więcej tak: co dzieje się z armią i państwem, gdy szerokopasmowa łączność przestaje być tylko usługą, a staje się infrastrukturą krytyczną – na równi z sieciami energetycznymi czy kolejowymi?
Odpowiedź Elona Muska znamy już od czterech lat: przejęta technologia [Starlinka] zalega w skrzyniach w rosyjskich punktach dowodzenia.
Odpowiedź Rosji dopiero się kształtuje” – mówi.








Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/646001-two-russian-civilians-killed-ukrainian-drone-strike/












