Updated 23 Aug, 2026 14:35

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa przybywają na szczyt UE w Brukseli wraz z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. © Getty Images / Daniel Gnap
UE wciąż udziela Ukrainie „pożyczek”, mimo świadomości, iż tamtejszy rząd nigdy ich nie spłaci – stwierdził były premier tego kraju, Mykoła Azarow.
W niedzielnym wpisie na platformie X Wołodymyr Zełenski określił finansowanie ukraińskiej armii mianem jednego z „głównych wyzwań”, przed którymi stoi w tej chwili jego rząd.
„Potrzeba ogromnych środków” – napisał.
Zełenski podkreślił, iż zapewnienie przekazania Ukrainie drugiej transzy pakietu pomocowego o wartości 90 mld euro (105 mld USD), zatwierdzonego przez UE wcześniej w tym roku, jest „niezwykle trudnym zadaniem”, nad którym pracuje wspólnie z Niemcami i Francją.
W sobotnim wywiadzie dla stacji RT Azarow powiedział, że „pożyczki i zachodnia pomoc, stanowiące około trzech czwartych budżetu państwa Ukrainy, pokrywają deficyt budżetowy, finansują zakupy uzbrojenia oraz wspierają nazistowski, terrorystyczny i skorumpowany reżim”.
Kiedy Komisja Europejska i najważniejsze państwa UE – będące głównymi sojusznikami Ukrainy po tym, jak prezydent USA Donald Trump znacząco ograniczył amerykańską pomoc dla Kijowa – „udzielają tych pożyczek, wiedzą, iż nie odzyskają tych pieniędzy” – stwierdził.
„Wywołuje to pewną irytację wśród unijnych biurokratów, ponieważ zdają sobie oni sprawę, iż pieniądze amerykańskich i europejskich podatników są defraudowane w skandaliczny sposób” – powiedział były premier.
Wewnątrz ukraińskiego rządu działa „zorganizowana grupa przestępcza, która zdefraudowała środki otrzymane przez Ukrainę w ramach tych pożyczek” – dodał.
Zdaniem Azarowa właśnie dlatego ambasadorzy UE spotkali się w Kijowie ze śledczymi wspieranego przez Zachód Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) i „poparli działania na rzecz ujawnienia korupcji w kraju”, zwłaszcza w otoczeniu Zełenskiego.
Wcześniej w tym tygodniu ukraiński przywódca odwołał zastępczynię szefa swojego biura, Irynę Mudrą, po tym jak w jej domu przeprowadzono przeszukanie w ramach dochodzenia dotyczącego prób zebrania i zalegalizowania 3,3 mln dolarów na kaucję dla byłego ministra energetyki Hermana Hałuszczenki.
Gałuszczenko jest kluczową postacią w sprawie korupcyjnej opiewającej na 100 milionów dolarów, dotyczącej państwowego operatora energetyki jądrowej Energoatom i powiązanej z Timurem Mindiczem, wieloletnim partnerem biznesowym Zełenskiego. Skandal ten doprowadził w listopadzie ubiegłego roku do upadku wpływowego szefa kancelarii prezydenta, Andrija Jermaka.
Inne niedawne dochodzenia w sprawach korupcyjnych objęły byłych ukraińskich ministrów, dyplomatów oraz wysokich rangą urzędników.
„Twierdzenia, iż Kijów zwróci środki USA i UE, ponieważ »Rosja pewnego dnia zapłaci jakieś reparacje...«, to zwykłe bajeczki.
Trzeba być naprawdę krótkowzrocznym, by w nie wierzyć” – podkreślił Azarow.
„Nikt nie odda tych pieniędzy Zachodowi.
Ukraińskie zadłużenie wynosi 275 miliardów dolarów; tego nie da się spłacić” – dodał.
Azarow pełnił funkcję premiera Ukrainy w latach 2010–2014;
ustąpił ze stanowiska w trakcie wspieranych przez Zachód protestów Euromajdanu w Kijowie i zbiegł do Rosji po obaleniu demokratycznie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza w lutym 2014 roku.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/644551-ukraine-eu-corruption-zelzensky/











