"Zagraża Włochom i Europie". Media o tajemniczych działaniach Moskwy

polsatnews.pl 1 godzina temu

Tysiące ton rosyjskiego sprzętu wojskowego wylądowało w Tobruku, na północnym-wschodzie Libii - informuje "Corriere della Sera", opierając się na zdjęciach satelitarnych. Rosjanie mają też prowadzić rekrutacje operatorów dronów szturmowych do Korpusu Afrykańskiego. Autor publikacji wskazał, iż militaryzacja Libii przez Władimira Putina może zagrażać Włochom i Europie.

GoogleMaps/X/Corriere della Sera
Zdjęcie satelitarne portu w Tobruku wykonane przez firmę Vantor i opublikowane przez "Corriere della Sera"

"Corriere della Sera" opublikowała w poniedziałek zdjęcia satelitarne amerykańskiej firmy Vantor. Z analizy fotografii wykonanych w połowie września wynika, iż w porcie w Tobruku, w północno-wschodniej części Libii, wyładowano trzy tysiące ton sprzętu wojskowego wysłanego z Rosji.

Libia. Rosja wysłała sprzęt wojskowy i rekrutuje operatorów dronów

Autor publikacji podkreśla, iż transport wysłany przez Władimira Putina dobił do miejsca oddalonego o około 400 km od wybrzeży Grecji i około tysiąc km od Włoch. Adresatem wysyłki nadanej przez Kreml jest klan Haftara, czyli organizacji, która kontroluje wschodnią i południową część Libii.

ZOBACZ: Ukraińcy przechwycili Gierań-5. Maszyna leciała z prędkością 430 km/h

Nie jest jasne co te działania oznaczają dla południowej granicy NATO i UE. Federico Fubini, który na łamach "Corriere della Sera" opisał sytuację w Tobruku, wskazał na jeszcze jeden niepokojący sygnał. Chodzi na ogłoszenie na kanale Telegram, które ma być skierowane do "obywateli Rosji do 45-ego roku życia, bez podwójnego obywatelstwa" na stanowisko operatorów dronów szturmowych, m.in. typu Gierań.

Korpus Afrykański i drony Gierań. Europa w zasięgu

Ochotnicy mają trafiać do Korpusu Afrykańskiego, formacji najemniczej, której celem jest zastąpienie Grupy Wagnera i zagwarantowanie realizacji interesów Federacji Rosyjskiej w Afryce. Fubini wskazuje, iż ogłoszenie wydaje się być "autentyczne". Jednocześnie nie ma potwierdzenia, iż Gieranie trafiły do Libii.

Podobnych sygnałów nie należy jednak bagatelizować. Wspomniane rosyjskie bezzałogowce w najnowszej wersji mogą osiągać prędkość choćby do 600 km/h, a ich zasięg pozwala na rażenie celów u wybrzeży Europy. Co więcej, koszt ich produkcji sprawia, iż mogą być używane na masową skalę.

Putin militarizza la Libia: perché minaccia l’Italia e l’Europa (e che cosa ciò rivela di noi) https://t.co/3VScqMhhCG

— Corriere della Sera (@Corriere) October 26, 2026

Nie ma jednak dowodów na to, iż Rosja planuje wykorzystać drony szturmowe z terytorium Libii przeciwko państwom europejskim.

Zdjęcia satelitarne portu w Tobruku. Co wysłali Rosjanie?

Wracając do zdjęć satelitarnych Vantora, politolog z brytyjskiego think tanku RUSI Jalel Harchaoui, specjalizujący się w tematyce Afryki Północnej, ze szczególnym uwzględnieniem Libii dokonał dla "Corriere della Sera" analizy opublikowanych materiałów.

Zdaniem eksperta do portu w Tobruku dotarły dwa rosyjskie statki Anastasiia i Jurij Arszenewski, które przetransportowały m.in. 50 ciężarówek Tornado-U, 30 pojazdów przeciwminowych, 10 transporterów opancerzonych, sprzęt, amunicję, ciężarówki do transportu paliwa i wody, kuchnie polowe czy jednostki medyczne.

ZOBACZ: Viktor Orban sekretarzem generalnym ONZ? Media: Chcą tego USA, Rosja i Chiny

Harchaoui ocenił, iż rosyjskie wsparcie ma posłużyć do budowy fortyfikacji i umożliwić działania "setki kilometrów od swoich czterech obecnych baz na terenach kontrolowanych przez Haftarów". Analityk wskazał na południowe granice Libii z Nigrem i Czadem, co miałoby umożliwić organizacji "pełnienie roli sędziego w tym regionie".

Zwiększenie kontroli nad szlakami migracyjnymi

Fubini z kolei zwrócił uwagę, iż wsparcie militarne dla Haftarów może zwiększyć ich kontrolę nad szlakami migracyjnymi. Przypomniał, iż Rosja od dawna wykorzystuje uchodźców jako broń w działaniach hybrydowych.

"W ostatnich latach robiła to bezpośrednio, transportując i wysyłając Syryjczyków, Jemeńczyków, Somalijczyków lub Irakijczyków w kierunku fińskiej granicy; i czyniła to przez Białoruś przeciwko Polsce, a częściowo przeciwko Litwie i Łotwie" - czytamy w publikacji.

WIDEO: "Instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce ocenił Trumpa
Idź do oryginalnego materiału