Podczas zorganizowanej konferencji prasowej Michał Mulawa (Prawo i Sprawiedliwość) przekazał, iż propagowanie ideologii banderowskiej powinno być w Polsce surowo karane, podobnie jak ma to miejsce w przypadku propagowania nazizmu i komunizmu. – Ta akcja nie jest wymierzona przeciwko narodowi ukraińskiemu – zaznaczył Mulawa. – My, Polacy, po wybuch wojny zdaliśmy egzamin z człowieczeństwa, przyjmując do naszych domów ukraińskie rodziny. Ale pamiętajmy, iż dobrosąsiedzkie stosunki mogą być budowane tylko na prawdzie historycznej i szacunku do tego, co się działo na Wołyniu.W podobnym tonie wypowiadali się wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego Krzysztof Gałaszkiewicz (PiS) i Leszek Tabiszewski, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Zamościu. Obaj podkreślili, iż w naszym kraju nie ma miejsca na kłamstwa na temat ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. CZYTAJ TEŻ: Biłgoraj nalega na usunięcie Bandery jako patrona jednej z ulic NowowołyńskaMichał Mulawa przypomniał, iż czarę goryczy przelała kilka miesięcy temu decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia Bohaterów
UPA.Przypomnijmy, iż inicjatywa „Stop banderyzmowi” to obywatelski projekt ustawy w Polsce, którego celem jest penalizacja (wprowadzenie odpowiedzialności karnej) propagowania ideologii OUN-UPA oraz zaprzeczania ukraińskim zbrodniom popełnionym na Polakach. Pełnomocnikiem komitetu inicjatywy ustawodawczej jest prezydent Chełma Jakub Banaszek. Aby projekt trafił do Sejmu, musi podpisać się pod nim 100 tys. osób. W Zamościu podpisy będą dalej zbierane w
Biurze Europosła Mariusza Kamińskiego przy ul. Staszica 31, codziennie (od poniedziałku do piątku) w godz. 16-18.