Z wymienionych w felietonie mam tylko mosiężny moździerz do ucierania przypraw. A jeszcze w moim, rodzinnym domu było ich tak wiele. Do lat 70. Zacznijmy od balii z tarką. Obie moje babcie jej używały dopóki nie pojawiał się pralka "Frania". Marzenie wielu pań domu. Pranie w niej to była wręcz herkulesowa praca, bo trzeba było
[...]