Pracę w firmie, która swoje artykuły eksportuje do Rosji zarzuca kieleckiej radnej Kamili Wojdzie-Misiudzie Tygodnik „Gazeta Polska”. Spółka „Rolmex”, której właścicielem i prezesem jest jej mąż, zajmuje się produkcją i sprzedażą specjalistycznego sprzętu komunalnego i rolniczego. Sprawę mocno krytykują świętokrzyscy działacze Prawa i Sprawiedliwości. Radna i zarząd spółki zdecydowanie mówią o manipulacji oraz politycznym tle całej sprawy.
W artykule Piotra Nisztora możemy przeczytać, iż kieleckie przedsiębiorstwo kontynuuje eksport kosiarek i mulczerów do Federacji Rosyjskiej pomimo trwającej wojny na Ukrainie. Autor twierdzi, iż wśród odbiorców maszyn miał być m.in. Oleg Lifincew, proputinowski radny miejski z Kurska. Zdaniem prezes świętokrzyskich struktur PiS, Anny Krupki, kontrowersyjny jest fakt, iż kierujący spółką Rolmex Karol Misiuda, były członek partii Nowoczesna, w latach 2024–2025 zasiadał w radzie nadzorczej Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria, podległej rządowej Agencji Rozwoju Przemysłu. Przypomniała przy tym słowa premiera Donalda Tuska, który wielokrotnie podkreślał, iż Rosja jest realnym zagrożeniem dla Polski.
– I tu absolutna zgoda. Szukali też osób sprzyjających Rosji wśród opozycji. Tymczasem okazuje się, iż to prominentni politycy Koalicji Obywatelskiej są zaangażowani w handel z Rosją – przekonuje Anna Krupka.
03.09.2026. Kielce. Konferencja prasowa PiS. / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceW oficjalnym oświadczeniu zarząd Rolmex Misiuda Sp. z o.o. nazwał publikację prasową „tekstem skandalicznym i zmanipulowanym”. Przedstawiciele firmy precyzują strukturę swoich powiązań handlowych, odrzucając zarzut bezpośredniej współpracy z rosyjskimi urzędnikami.
„Manipulacja polega na tym, iż klientów niezależnego rosyjskiego dystrybutora przedstawiono jako klientów naszej firmy, listy referencyjne z jego strony — jako pisma „ze strony spółki”, legalny eksport prowadzony pod kontrolą polskich organów celnych — jako „interesy w interesie Moskwy”, a szeregową pracownicę kilka tygodni po porodzie uczyniono bohaterką materiału politycznego” – czytamy w opublikowanym piśmie.
Spółka podkreśla przy tym, iż jest polską marką rodzinną z 40-letnią historią, której cała produkcja odbywa się w Kielcach, a towary wysyłane są do 25 państw na świecie. Rosyjski odbiorca – spółka OOO „Rolmex” ze Smoleńska – jest autoryzowanym, ale całkowicie odrębnym kapitałowo dystrybutorem, nad którego dalszymi decyzjami sprzedażowymi kielecka spółka nie ma kontroli. kooperacja ta została nawiązana w 2021 roku, jeszcze przed wybuchem pełnoskalowej wojny na Ukrainie.
Zarządzający firmą Karol Misiuda zaznacza też, iż eksport maszyn rolniczych do Rosji jest w pełni legalny, nie podlega unijnym sankcjom, a każda wysyłka przechodzi drobiazgową kontrolę polskiego Urzędu Celnego. Odnosząc się do militarnego kontekstu, stwierdził krótko: „Z naszych produktów nie da się zrobić dronów, za to znakomicie można skosić trawę”.
Misiuda dodał również, iż wycofanie się z rosyjskiego rynku oznaczałoby konieczność zwolnienia około 20 pracowników zatrudnionych w Kielcach oraz spadek odprowadzanych lokalnie podatków. Wskazał jednocześnie, iż podobną działalność, ale w większym zakresie, prowadzą w Rosji przedsiębiorcy m.in. z Podlasia.
03.09.2026. Kielce. Konferencja prasowa PiS. / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceMimo to, Anna Krupka przekazała, iż wystąpi do polityków Koalicji Obywatelskiej, tak w regionie, jak i kraju, o udostępnienie wszystkich danych, na temat współpracy z małżeństwem.
– Zwrócimy się wraz z panem senatorem Krzysztofem Słoniem do ministra Adama Szłapki. Czy to prawda, iż to pan minister rekomendował pana Misiudę do rady nadzorczej spółki Industria – informuje wiceprezes PiS.
Analizę pracy Kamili Wojdy-Misiudy w Radzie Miasta Kielce zapowiedział Arkadiusz Ślipikowski. Zarzucił jej hipokryzję, ponieważ radna komentowała, iż brak zgody na bezpłatne przekazanie autobusów dla ukraińskiej Winnicy jest działaniem prorosyjskim.
– Na najbliższym posiedzeniu klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości zastanowimy się w jaki sposób będziemy tą sprawę rozwiązywać w radzie miasta. Natomiast wątpliwym staje się pozycja pani radnej jako przewodniczącej Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. Już dziś uważamy, iż taka osoba nie powinna piastować tego stanowiska – twierdzi Arkadiusz Ślipikowski.
03.09.2026. Kielce. Konferencja prasowa PiS. / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceSama zainteresowana działania polityków PiS uważa za bezwzględne. Podkreśla, iż od niemal miesiąca przebywa na urlopie macierzyńskim po urodzeniu dziecka.
– Zaatakowanie mnie przez poseł Krupkę na konferencji, kiedy jestem w połogu i trzy tygodnie temu urodziłam, jest co najmniej niestosowne – przekonuje Kamila Wojda-Misiuda.
Zaznacza, iż w firmie męża jest jedynie szeregowym pracownikiem i nigdy nie odpowiadała za decyzje handlowe, kierunki eksportu ani dobór kontrahentów. Zapewnia jednocześnie o swoim pełnym i jednoznacznym potępieniu dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Jej zdaniem nagłośnienie tematu przez opozycję ma przykryć bieżące wewnętrzne problemy PiS-u.
– W klubie radnych Prawa i Sprawiedliwości szykują się podziały. Są podziały w samym PiSie. Na samej górze jest afera z Zondacrypto, którą trzeba czymś przesłonić. To jest bardzo marny temat moim zdaniem, ale „tonący brzytwy się chwyta” – uważa radna.
Radna wskazała, iż wszelkie informacje o jej zatrudnieniu, zarobkach i majątku od początku były w pełni jawne i rzetelnie wykazywane w oświadczeniach majątkowych dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej. Zarówno radna, jak i zarząd spółki Rolmex Misiuda zapowiedzieli podjęcie kroków prawnych w celu ochrony dóbr osobistych oraz sprostowanie informacji naruszających ich dobre imię na mocy Prawa Prasowego.












