TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join
Dzisiaj najważniejsze wiadomości napływają z Federacji Rosyjskiej. Pierwsze oznaki poważnych zakłóceń w rolnictwie są już widoczne na Krymie, gdzie rolnicy ostrzegają, iż obecny okres zbiorów może się załamać, ponieważ niedobory paliwa uniemożliwiają im używanie maszyn rolniczych. Traktory, kombajny i ciężarówki rolnicze zależą od stałych dostaw oleju napędowego, więc kiedy paliwo się kończy, rolnicy nie mogą dalej prowadzić zbiorów, choćby jeżeli plony są już gotowe do zebrania. To już się dzieje, ponieważ część Półwyspu Krymskiego mierzy się z poważnymi niedoborami paliwa, stacje benzynowe pozostają bez zapasów, najwięksi sprzedawcy ograniczają sprzedaż, a część gospodarstw zatrzymuje pracę, bo nie może zatankować swoich maszyn. Rosyjskie władze przyznały, iż uderzenia w infrastrukturę powodują niedobory paliwa, podczas gdy ukraińskie ataki wielokrotnie wymierzały w magazyny paliw i obiekty dystrybucyjne na całym Krymie. Takie zakłócenie jest szczególnie szkodliwe w czasie żniw, ponieważ choćby krótka przerwa może spowodować trwałe straty, gdy dojrzałe plony pozostaną na polach wystarczająco długo, aby uszkodziła je pogoda, wilgoć albo przejrzenie.
Ten sam kryzys paliwowy uderza również w znacznie większe regiony rolnicze Rostowa, Krasnodaru i Stawropola, które razem produkują około dwudziestu procent rosyjskiego zboża. Zakłócenia w tych regionach mogłyby więc wpłynąć na dostawy zboża i ceny żywności w całym kraju, zamiast pozostać lokalnym problemem na Krymie. Rolnicy w Rostowie opisują pracowników spędzających pół dnia w oczekiwaniu na paliwo, podczas gdy ceny oleju napędowego gwałtownie wzrosły, a dostawy stały się trudniejsze do zabezpieczenia dla traktorów i kombajnów pracujących na polach. Podobne niedobory zgłaszano także w Woroneżu, Lipiecku, Tambowie, Swierdłowsku, Baszkortostanie i Jakucji, co rozszerza kryzys paliwowy na kilka dużych obszarów rolniczych jednocześnie. Do początku lipca Rosja zebrała plony jedynie z około miliona trzystu tysięcy do miliona pięciuset tysięcy hektarów, w porównaniu z ponad czterema milionami hektarów w tym samym momencie ubiegłego roku, choć pogoda również przyczyniła się do wolniejszego początku. W samym Rostowie przedstawiciele rolnictwa szacują, iż utracone okna zbiorów mogą spowodować straty plonów sięgające choćby piętnastu procent.
Nieudane zbiory w kilku regionach nie zostawiłyby Rosji bez żywności z dnia na dzień, ale uczyniłyby codzienne życie droższym, ograniczając dostępną podaż i podnosząc ceny podstawowych artykułów. Rosja już walczy z uporczywą inflacją, a ceny konsumenckie do końca sierpnia wzrosły o cztery przecinek sześćdziesiąt siedem procent od początku roku, podczas gdy oficjalne dane wskazują na dalszy wzrost cen podstawowych produktów żywnościowych. jeżeli rolnicy zbiorą mniej zboża, nasion słonecznika i innych upraw, producenci żywności będą mieli mniej surowców do pracy, a transport i przetwórstwo również staną się droższe, kiedy paliwa brakuje. Producenci żywności i sprzedawcy muszą wtedy pokrywać te wyższe koszty, co podnosi ceny podstawowych produktów, takich jak chleb, mięso i nabiał. To łączy się również bezpośrednio z szerszą strategią Ukrainy, która polega na tym, aby utrzymywanie Krymu stało się dla Rosji trudniejsze i droższe, a jednocześnie aby wzrósł koszt kontynuowania wojny. Ukraińskie uderzenia w infrastrukturę paliwową już tworzą niedobory, które wpływają na transport, rolnictwo i codzienne życie na całym półwyspie, zmuszając Moskwę do wydawania większych zasobów na zaopatrywanie Krymu, przy jednoczesnym wspieraniu swoich sił zbrojnych na półwyspie. Gdy żywność i paliwo stają się droższe, zwykli Rosjanie są zmuszeni wydawać większą część swoich dochodów na podstawowe potrzeby, przez co wojna staje się trudniejsza do oddzielenia od codziennego życia.
Jednocześnie Moskwa musi decydować, jak wykorzystać ograniczone dostawy paliwa, czy nadać priorytet wojsku, czy skierować więcej paliwa do rolników, transportu i cywilnego popytu. Wysyłanie większej ilości paliwa armii pozostawia mniej dla gospodarki, podczas gdy przesuwanie dostaw z powrotem do cywilów utrudnia wspieranie rosyjskich sił i utrzymanie funkcjonowania Krymu. Ten wybór pomaga Ukrainie wywierać presję na obie strony naraz, czyniąc Krym trudniejszym do utrzymania, a zarazem dając większej liczbie Rosjan powody do niechęci wobec wojny i państwa, które tę wojnę podtrzymuje. Ogólnie kryzys paliwowy pokazuje, jak bardzo rosyjski wysiłek wojenny zależy od tej samej infrastruktury, która utrzymuje działanie cywilnej gospodarki.
Źródło: Raporty z Ukrainy











![A wszystko to działo się w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku. Placówka zamieściła wpis i filmik… [FOTO]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/09/ws-2.jpg)