Wołodymyr Zełenski domaga się negocjacji z Rosją przed nadchodzącą zimą. Według prezydenta Ukrainy rozmowy mogłyby się odbyć w Szwajcarii, Turcji, USA lub jednym z państw Bliskiego Wschodu. W przeciwnym razie ukraiński przywódca zagroził, iż Moskwa poniesie konsekwencje.
Zełenski wyznaczył Putinowi termin. Grozi konsekwencjami

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po raz kolejny wezwał Władimira Putina do podjęcie negocjacji, a choćby wyznaczył termin - informuje ukraiński serwis TSN. Zełenski zaznaczył, iż rozmowy z Rosją muszą odbyć się przed nadchodzącą zimą, w przeciwnym razie Moskwa poniesie konsekwencje.
Negocjacje Ukrainy z Rosją? Propozycja Zełenskiego, wyznaczył termin
W przemówieniu wygłoszonym na jednej z konferencji w ramach szczytu G7 ukraiński prezydent oświadczył, iż negocjacje mogłyby się odbywać w państwie trzecim: Szwajcarii, Turcji, USA lub jednym z państw Bliskiego Wschodu.
ZOBACZ: Europa drży przed ruchem Donalda Trumpa. "Chce nas odsunąć na bok"
- To była dla nas straszna zima, oczywiście nie chcemy przechodzić przez kolejną taką zimę. Rosja musi wiedzieć, iż mieliśmy okropną zimę i iż dla nich też nie będzie to łatwe - cytuje Zełenskiego "The Guardian".
Prezydent Ukrainy potwierdził również, iż niedawno omawiał swoje propozycje z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem. Zełenski oznajmił też, iż sugerował Putinowi dołączenie do rozmów na szczycie G7, choć Kreml we wtorek temu zaprzeczył.
Zełenski proponował spotkanie Putinowi. Kreml zaprzecza
Kilka dni temu Zełenski deklarował gotowość spotkania z Putinem. Jako miejsce proponował szczyt G7 we Francji. Według jego słów Stany Zjednoczone i Europa zgodziły się zaprosić rosyjskiego przywódcę na szczyt. Z informacji agencji Reutera wynika, iż Kijów przekazał zaproszenie stronie rosyjskiej, ale nie otrzymał jednoznacznej odpowiedzi.
ZOBACZ: Niemcy grożą Rosji uderzeniem, wskazują cztery lokalizacje. "Jeśli zaatakuje NATO"
Później Kreml wydał oświadczenie w tej sprawie. Według niego Putin nie otrzymał zaproszenia od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oficjalnymi kanałami. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, iż "nie ma oficjalnych kanałów komunikacji między Moskwą a Kijowem".









