Klaudia Zwolińska została ogłoszona Najlepszą Sportowczynią 2025 roku w 91. edycji Plebiscytu "Przeglądu Sportowego". 27-letnia kajakarka górska i żołnierz Wojska Polskiego wyprzedziła Igę Świątek i Wilfredo Leona. Wyniki ogłoszono podczas Gali Mistrzów Sportu w Teatrze Wielkim w Warszawie.
Zwolińska dokonała historycznego osiągnięcia w październiku 2025 roku, zdobywając trzy medale na jednych Mistrzostwach Świata w Australii - złoto w slalomach K1 i C1 oraz brąz w crossie. Jako pierwsza zawodniczka w historii swojej dyscypliny osiągnęła taki wynik. Wcześniej zdobyła srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu.
Reakcja Bońka i awans w rankingu
Wyniki plebiscytu wzbudziły reakcje w mediach społecznościowych. Zbigniew Boniek, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, skomentował wyniki na serwisie X: «Gratulacje, lubię niespodzianki». Zwolińska zanotowała znaczący awans - rok wcześniej zajęła 9. miejsce, podczas gdy zwyciężczyni poprzedniej edycji Aleksandra Mirosław uplasowała się tym razem na 9. pozycji.
Pełna dziesiątka plebiscytu: 4. Bartosz Zmarzlik (żużel), 5. Robert Kubica (wyścigi samochodowe), 6. Maria Żodzik (lekkoatletyka), 7. Robert Lewandowski (piłka nożna), 8. Mateusz Ponitka (koszykówka), 9. Aleksandra Mirosław (wspinaczka), 10. Mikołaj Marczyk (rajdy samochodowe).
Nagrody i gest charytatywny
Za srebrny medal olimpijski Zwolińska otrzymała od Polskiego Komitetu Olimpijskiego 200 000 złotych, diament, obraz i bon wakacyjny. Ministerstwo Sportu i Turystyki przyznało jej dodatkowo 70 000 złotych. Kajakarka otrzymała również stypendium sportowe i mieszkanie w Mysłąku pod Warszawą od dewelopera Profbud.
Zwolińska sprzedała swój medal olimpijski za 110 000 złotych. Całą kwotę przekazała Polskiemu Towarzystwu Walki z Mukowiscydozą. «Od początku wiedziałam, iż podzielę się tym medalem z innymi ludźmi. Sprzedaż była częścią mojego planu», wyjaśniła.
Droga do sukcesu
Zawodniczka z Nowego Sącza budowała swoją pozycję systematycznie. W 2021 roku jako pierwsza Polka wygrała zawody Pucharu Świata. Na igrzyskach w Tokio zajęła 5. miejsce - zanotowała trzeci czas, ale kary za dotknięcia bramek pozbawiły ją medalu.
Polski Związek Kajakowy zauważył wzrost jej rozpoznawalności. Zwolińska powiedziała związkowi: «Trzy medale na mistrzostwach świata sprawiły, iż zainteresowanie mediów było bardzo duże, więc odczuwam oczywiście różnicę. Zauważam to już nie tylko u mnie na południu, gdzie slalom mamy bardziej popularny, ale też w innych miejscach. [...] Rozdawanie autografów czy robienie zdjęć z kibicami jest bardzo miłe».
W rozmowie z WP SportoweFakty pół roku później przyznała: «Pierwszy raz w karierze nie będę się przejmować, co się stanie, jeżeli przydarzy się kontuzja. Moja przyszłość jest już zabezpieczona, więc mogę skupić się na celu, czyli kolejnych igrzyskach».
Kajakarka planuje poświęcić najbliższe dwa lata na wizyty w szkołach i ośrodkach wychowawczych, gdzie chce dzielić się swoją historią. Za dwa lata rozpocznie intensywne przygotowania do kolejnych igrzysk olimpijskich.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).




![Trump reżyseruje “Helikopter w ogniu 2” [OPINIA]](https://cdn.defence24.pl/2026/01/08/1200xpx/lSz8nSHHcyoUIFFzE7kU8T7KmeeLIdcweAUgARxH.2brq.jpg)






