Sprawdziliśmy jak kształtują się ceny za tonę węgla oraz jaka jest dostępność opału. W tym celu skontaktowaliśmy się ze składami węgla w Żychlinie oraz Dobrzelinie.
Jest drożej niż rok temu
Opinii dotyczącej sytuacji na rynku sprzedaży węgla zasięgnęliśmy m. in. na składzie w Dobrzelinie. Jak przyznał w rozmowie z naszą redakcją jego właściciel Piotr Jagiełło największym zainteresowaniem wśród klientów cieszy się groszek, którego cena waha się od 1770 do 1990 złotych. Konkretna cena za tonę groszku zależy m. in. od jego kaloryczności oraz tego czy węgiel jest workowany. Jak dodaje właściciel składu w gminie Żychlin w podobnym przedziale cenowym (1700-1990 złotych) można nabyć tzw. orzech, choć zauważalne są problemy z jego dostępnością.
Ceny te znacząco różnią się od tych sprzed roku, gdzie za tonę workowanego ekogroszku trzeba była zapłacić od 1350 do 1650 złotych. Z kolei tona orzecha w 2025 roku kosztowała od 1300 do 1600 złotych.
W podobnym tonie wypowiada się Daniel Jóźwik ze składu węgla przy ul. Głowackiego w Żychlinie. Jak zaznacza nasz rozmówca z jego obserwacji wynika, iż ceny groszku zaczynają od 1900 złotych w górę za tonę. On również zauważa, iż jest to najpopularniejszy rodzaj opału. - Klienci często pytają również o groszek i pellet. Jest jednak duży problem z ich dostępnością i tego rodzaju węgla brakuje.
Sprzedawcy wskazują pesymistyczny scenariusz
Pytaliśmy również o to czy w najbliższych tygodniach może wystąpić tendencja do wzrostu cen węgla. Sprzedawcy zgodnie wskazują, iż głównym czynnikiem wzrostu cen opału jest drastyczny wzrost cen paliw. - Ceny paliw poszły w górę, a tym samym wzrosły koszty transportu - zauważa Piotr Jagiełło.
Wydaje mi się, iż to jeszcze nie koniec. jeżeli sytuacja na rynku paliw się nie poprawi, możemy spodziewać się kolejny wzrostów cen.
- Myślę, iż ceny paliw mają największy wpływ na wyższą cenę węgla. Wydaje mi się, iż to jeszcze nie koniec. jeżeli sytuacja na rynku paliw się nie poprawi, możemy spodziewać się kolejny wzrostów cen - opiniuje Daniel Jóźwik.
Import opłaca się składom bardziej
- W ostatnich latach zamknięto wiele polskich kopalń, a koszty wydobycia krajowego węgla są coraz większe - dodaje Piotr Jagiełło. - Dlatego też wiele węgiel jest importowany m.in. z Kazachstanu, gdzie są liczne kopalnie odkrywkowe. Węgiel z importu nie odbiega znacząco jakością od węgla z Polski.
Właściciel składu w Dobrzelinie zauważa również, iż ze względu na trwającą wojny na Ukrainie i zablokowanie przez rosyjskie okręty drogi morskiej import węgla z Kazachstanu jest utrudniony. W jego ocenie to także rzutuje na ceny na krajowym rynku węgla.
Węgiel "last minute"
- Klienci zwykle przypominają sobie o zakupie opału na ostatnią chwilę - nadmienia Piotr Jagiełło. - w tej chwili jesteśmy w trakcie realizacji telefonicznych zamówień.
Z Piotrem Jagiełło rozmawialiśmy 21 września. Jak poinformował nas właściciel składu na tamtą chwilę pracownicy składu w Dobrzelinie realizowali zamówienia z końcówki poprzedniego tygodnia.
Jak z kolei nadmienia Daniel Jóźwik również w samym Żychlinie większość klientów składa zamówienia drogą telefoniczną. Osobiście na teren składu przychodzi 10-20 klientów - szacuje Daniel Jóźwik. - Większość klientów dzwoni do nasz zapytaniami lub składając konkretne zamówienie.
Jakie ilości węgla kupują klienci?
Sprzedawcy, z którymi rozmawialiśmy przedstawiają, w odpowiedzi na powyższe pytanie, dwie odmienne perspektywy: - Klienci zwykle jednorazowo kupują od tony do dwóch opału - mówi Piotr Jagiełło. - Zwykle klienci zaopatrują się na połowę sezonu, a drugą partię dokupują zwykle na przełomie grudnia i stycznia. W tym przypadku wiele zależy od tego czy zima w tym roku będzie ostra czy łagodna.
- Na chwilę obecną klienci kupują od trzech do czterech ton - zauważa Daniel Jóźwik. - Sądzę, iż ludzie wola zabezpieczyć się od razu na cały sezon, obawiając się dalszego wzrostu cen.










![2500 kaset VHS w jednym miejscu. W Chorzowie odtworzono kultową wypożyczalnię filmów [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-09/tn_IMG_8962.jpg)

