Piotr Żyła nie pojechał na zawody Pucharu Świata w Zakopanem. Trener Maciej Maciusiak wykluczył go z pięcioosobowej kadry po piątkowym treningu na Wielkiej Krokwi. To kolejny cios dla doświadczonego skoczka, który miesiąc temu wycofał się z Turnieju Czterech Skoczni z powodu słabej formy.
Decyzja padła tuż przed weekendowymi zawodami – w sobotę odbyły się kwalifikacje i konkurs drużyn mieszanych, w niedzielę odbędzie się konkurs indywidualny o godzinie 16:00. Polska wystawiła w sobotnim konkursie drużyn mieszanych dwóch zawodników: Dawida Kubackiego i Kacpra Tomasiaka.
Walka o igrzyska na ostatniej prostej
Do igrzysk olimpijskich we Włoszech pozostało niecały miesiąc – start 6 lutego. Zawody w Zakopanem i kolejne w Sapporo (17-18 stycznia) mają najważniejsze znaczenie dla selekcji trzyosobowej kadry olimpijskiej. Trener ogłosi ostateczną decyzję 18 stycznia.
Rafał Kot z zarządu Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) podkreślił w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet: "Jest to suwerenna decyzja trenera Macieja Maciusiaka i jego sztabu. My jako zarząd Polskiego Związku Narciarskiego nie chcemy w to ingerować".
Żyła przyjął wieści spokojnie
Maciej Kot, kolega Żyły z reprezentacji, ujawnił w rozmowie z WP SportoweFakty, iż Piotr przyjął wykluczenie lepiej niż można było się spodziewać. "Piotrek przyjął tą decyzję nadspodziewanie dobrze", powiedział Kot. "Rozmawiałem z nim jeszcze w piątek po treningu i on sam wie, co ma teraz robić. Ma jasny plan, odpoczynek też pewnie dobrze mu zrobi. [...] Oczywiście chciałby tutaj skakać, ale na pewno nie poddaje się, wie o co walczy i moim zdaniem jeszcze w tym sezonie nas zaskoczy".
Pożegnanie Kamila Stocha
Zawody w Zakopanem mają też wymiar symboliczny – to ostatni występ Kamila Stocha przed polską publicznością. Legendarny skoczek kończy karierę po tym sezonie. Organizatorzy zapowiedzieli liczne niespodzianki i oprawę godną mistrza.
Stoch pozostaje jednym z nielicznych pewnych punktów polskiej kadry. Wraz z 18-letnim debiutantem Kacprem Tomasiakiem zapewnia większość punktów dla reprezentacji.
Krytyka pracy trenera Maciusiaka
Maciusiak, który objął kadrę A na wiosnę, znajduje się pod rosnącą presją. Analiza rankingu Elo pokazuje drastyczne spadki formy jego podopiecznych: Wąsek stracił 377 punktów, Wolny 348, Zniszczoł 295, Juroszek 270, Żyła 92, a Kubacki trzy punkty. Łącznie to minus 1 385 punktów – średnio 231 na zawodnika.
W ostatnich sześciu konkursach (Engelberg i Turniej Czterech Skoczni) podopieczni Maciusiaka zdobyli punkty tylko cztery razy z czternastu możliwych startów.
Tomasiak, Stoch i Kot – zawodnicy nietrenowani latem przez Maciusiaka – punktowali 14 razy z 18 możliwych.
Kot z PZN wskazał dwóch przegranych Turnieju Czterech Skoczni: Piotrka Żyłę, który pokazał zaskakująco słabe skoki, oraz Pawła Wąska.
Rafał Kot przekazał, iż Wąsek "jest zdruzgotany i nie wie, co jest grane".
Co dalej z kadrą
Po Zakopanem Maciusiak stanie przed trudnym wyborem. Może ogłosić trzyosobową kadrę olimpijską i zwolnić ją z wyczerpującej podróży do Japonii, albo wysłać wszystkich zawodników do Sapporo na ostatnie sprawdzenie formy.
Maciej Kot, który zajął 23. miejsce w sobotniej kwalifikacji skokiem na 124,5 metra, podkreślił w wywiadzie w Zakopanem swoją determinację: "Walka o igrzyska trwa od dłuższego czasu, tak naprawdę od sezonu letniego. Każdy jest tego świadomy. Skupiam się tylko na tym co tu i teraz".
Dodał: "Gdybym np w piątek dowiedział się, iż nie lecę do Włoch, to i tak do sobotnich zawodów podszedłbym tak samo mocno zmotywowany".
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).








