Generał August Emil Fieldorf ps. „Nil” to jeden z największych bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego — generał, legendarny dowódca Kedywu Armii Krajowej i twórca organizacji „NIE”. Człowiek, który przeszedł Legiony Piłsudskiego, wojnę 1920 roku, konspirację przeciw Niemcom i sowieckie łagry, by ostatecznie zginąć zamordowany przez komunistów w mordzie sądowym 24 lutego 1953 roku. Oto biografia generała „Nila” — żołnierza bez skazy, którego oprawcy próbowali skazać na zapomnienie.
Dzieciństwo w Krakowie i „żołnierska buta” Legionów
Gen. August Emil Fieldorf urodził się 20 marca 1895 w Krakowie, przy ulicy Lubicz 24, jako syn Andrzeja Franciszka, maszynisty kolejowego, i Agnieszki Anny z domu Szwanda. Uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum, a następnie do seminarium nauczycielskiego. Jako niespełna siedemnastolatek, w 1912 roku, wstąpił do założonego przez Józefa Piłsudskiego Związku Strzeleckiego, gdzie przeszedł przeszkolenie wojskowe i wychowywał się w duchu patriotycznym.
Gdy w sierpniu 1914 roku, w chwili wybuchu I wojny światowej, dziewiętnastoletni Emil zgłosił się na ochotnika do tworzonych przez Józefa Piłsudskiego Legionów Polskich. Służył w 1. Pułku Piechoty Legionów, walczył pod Czarkowem, Konarami, Jastkowem, Kamionką i nad Nidą, a już 10 października 1914 roku awansował na sierżanta. Za bohaterstwo w tych bojach odznaczono go później Orderem Virtuti Militari. To właśnie w Legionach ukształtował się charakter Fieldorfa — żołnierza karnego, wymagającego, ale i głęboko oddanego idei niepodległości.
W 1919 roku, podczas pobytu w Wilnie, Emil poznał aktorkę Janinę Kobylińską, którą niedługo poślubił. Doczekali się dwóch córek — Krystyny i Marii. Żona po latach wspominała niezwykłą naturę męża i jego bezkompromisowe oddanie sprawie Polski.
Drugie miejsce w jego sercu — po Polsce — zajął Komendant. On, Wódz, prowadził ich drogą, która na pewno była słuszna, choć nieraz jeszcze ciężka. Jakże boleśnie, dosłownie, krwawiły mu stopy. To nic, wszystko można znieść, bo wizja Niepodległej Ojczyzny była tak oszałamiającą pięknem, iż warto było walczyć, cierpieć i głodować.
Janina Fieldorf, żona generała
Janina i Emil Fieldorfowie, 1919. Koloryzacja: Nasza Polska
Oficer II Rzeczypospolitej — od wojny 1920 roku do Brzeżan
Po odzyskaniu niepodległości Fieldorf związał się z Wojskiem Polskim na dobre. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku — pod Białymstokiem, nad Berezyną, pod Lidą i Nowogródkiem — wykazując się, jak zanotowano w opiniach służbowych, odwagą i umiejętnością szybkiego podejmowania decyzji. W 1921 roku awansował na kapitana, a jego kariera oficerska nabierała rozpędu.
W latach 30. Fieldorf pełnił służbę na coraz ważniejszych stanowiskach: był komendantem Zachodniego Okręgu Związku Strzeleckiego we Francji, zastępcą dowódcy 1. Pułku Piechoty Legionów, oficerem Korpusu Ochrony Pogranicza (bataliony KOP „Troki” i „Wilno”), aż wreszcie w 1938 roku objął dowództwo 51. Pułku Piechoty Strzelców Kresowych w Brzeżanach. Podkomendni zapamiętali go jako dowódcę wybitnego i ludzkiego zarazem.
We wrześniu 1939 roku ppłk Fieldorf poprowadził swój pułk w walkach odwrotowych w składzie 12. Dywizji Piechoty. W bojach pod Iłżą jego oddział poniósł ogromne straty — sięgające 70 procent stanu osobowego. Po rozbiciu dywizji Fieldorf, nie chcąc oddać sztandaru jednostki, ukrył go i wraz z grupą oficerów próbował przebić się najpierw do walczącego Lwowa, a następnie przez Kraków wyruszył na Węgry, gdzie został na krótko internowany.
„Nil” — legendarny dowódca Kedywu Armii Krajowej
W lutym 1940 roku Fieldorf przedostał się do Francji i zgłosił się do odtwarzanego Wojska Polskiego. Awansowano go na pułkownika, a 17 lipca 1940 roku wyruszył do okupowanego kraju jako pierwszy emisariusz Naczelnego Wodza wysłany z Londynu. Podróż wiodła przez Kapsztad, Kair, Belgrad i Budapeszt — do Warszawy dotarł po ponad pięćdziesięciu dniach, przywożąc instrukcje organizacyjne dla Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) i nowy szyfr dla podziemia.
Gen. August Emil Fieldorf „Nil”, 1950. Koloryzacja: Nasza Polska
Przełom w jego konspiracyjnej działalności nastąpił, gdy komendant główny Armii Krajowej gen. Stefan Rowecki „Grot” powierzył mu utworzenie i dowodzenie Kierownictwem Dywersji (Kedyw) Komendy Głównej Armii Krajowej. Jako dowódca Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej Fieldorf przyjął wówczas pseudonim „Nil” — na pamiątkę egipskiego etapu swojej drogi z Anglii do okupowanej Polski. Kedyw powołano 22 stycznia 1943 roku, a pod jego dowództwem stał się on najgroźniejszym narzędziem walki zbrojnej Polskiego Państwa Podziemnego.
Skala działań Kedywu pod dowództwem „Nila” robi wrażenie do dziś. Żołnierze Kedywu przeprowadzili około 1175 akcji sabotażowo-dywersyjnych: wysadzili 38 mostów, uszkodzili ponad 19 tysięcy wagonów, zniszczyli 1167 cystern z benzyną, spalili ponad 270 magazynów wojskowych, zniszczyli 4300 samochodów i wykonali wyroki śmierci na ponad 2 tysiącach agentów Gestapo. To właśnie Kedyw stał za najgłośniejszymi akcjami likwidacyjnymi wymierzonymi w niemieckich zbrodniarzy.
Najsłynniejszą z nich była akcja z 1 lutego 1944 roku, w której zlikwidowano dowódcę SS i policji w dystrykcie warszawskim — był nim Franz Kutschera, „kat Warszawy”. Kedyw wykonał również wyroki m.in. na oprawcy z Pawiaka Franzu Bürklu, kacie z alei Szucha Ewaldzie Langem czy komendancie „Gęsiówki” Auguście Kretschmannie. Za tę działalność, 28 września 1944 roku, Naczelny Wódz awansował Fieldorfa do stopnia generała brygady i odznaczył go Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.
„NIE” jak Niepodległość — konspiracja przeciwko Sowietom
Wraz ze zbliżaniem się frontu wschodniego dowództwo AK zaczęło przygotowywać się na nową okupację — tym razem sowiecką. W drugiej połowie 1943 roku „Nil” otrzymał zadanie najtrudniejsze z dotychczasowych: zbudowanie „konspiracji w konspiracji”, czyli tajnej organizacji o charakterze ideowo-społeczno-wojskowym, niezależnej od struktur AK. Otrzymała ona nazwę „NIE” — od słowa „Niepodległość”, a jej koncepcję i zasady działania wypracował sam Fieldorf.
„NIE” miała prowadzić pozapartyjną i niepodległościową walkę o wolną Polskę „wszystkimi dostępnymi środkami i metodami”, utrzymując ducha oporu narodu, gdy nadciągała nowa, sowiecka okupacja. Członkowie składali uroczystą przysięgę na wierność sprawie. Była to jedna z najbardziej dalekowzrocznych i najbardziej ryzykownych inicjatyw podziemia, obliczona na długoletni opór wobec komunistycznego zniewolenia.
„Na nieludzkiej ziemi” — aresztowanie przez NKWD i sowieckie łagry
7 marca 1945 roku gen. Fieldorf został aresztowany przez NKWD w Milanówku pod Warszawą — zupełnie przypadkowo, pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki. Najpierw trafił do siedziby NKWD we Włochach pod Warszawą; Sowieci nie rozpoznali w wychudzonym mężczyźnie dowódcy Kedywu i oskarżyli go o spekulację. 27 marca 1945 roku, jako jeden z tysięcy więźniów, został wywieziony w głąb Związku Sowieckiego — na „nieludzką ziemię”.
Przez dwa i pół roku generał przeszedł przez sowieckie łagry na Uralu i w Udmurcji — obozy w obwodzie swierdłowskim, Artiomowsku i szpital w Możdze. Ciężka praca przy wyrębie lasu, głód i surowy klimat wyniszczyły jego organizm; lekarze stwierdzili dystrofię i skrajne wycieńczenie. Mimo to „Nil” starał się pomagać współtowarzyszom niedoli i otaczał opieką młodych żołnierzy AK. Do Polski powrócił jesienią 1947 roku, wciąż ukrywając się pod nazwiskiem Gdanicki i osiadł w Łodzi.
Gen. Emil Fieldorf z córką Krystyną, Łódź 1948. Koloryzacja: Nasza Polska
Mord sądowy — proces i śmierć generała „Nila”
W lutym 1948 roku Fieldorf, licząc na uczciwe potraktowanie, zdecydował się ujawnić — zgłosił się do Rejonowej Komendy Uzupełnień w Łodzi, podając swoje prawdziwe nazwisko i stopień wojskowy. Zamiast spokoju ściągnął na siebie działania operacyjne Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Został aresztowany 9 listopada 1950 roku, gdy wychodził z budynku komendy w Łodzi, a następnie przewieziony do Warszawy i osadzony w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Nakaz aresztowania wydała prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej ppłk Helena Wolińska.
Śledczy, m.in. osławiony płk Józef Różański, próbowali wymusić na generale zeznania obciążające jego dawnych towarzyszy broni oraz podpisanie apelu do żołnierzy Armii Krajowej, wzywającego do zaufania „władzy ludowej”. „Nil” stanowczo odmówił. Gdy zaproponowano mu współpracę w zamian za życie, odpowiedział słowami, które przeszły do historii.
Jeśli tak, to między nami wszystko skończone. Nie skorzystaliście z niesamowitej okazji. Za prawie iż nic mogliście uratować życie. Teraz już nam nie jesteście potrzebni. Pożałujecie. Będziecie wisieć.
gen. August Emil Fieldorf „Nil” do śledczychRozprawa główna odbyła się 16 kwietnia 1952 roku przed Sądem Wojewódzkim dla m.st. Warszawy. Przewodniczącą składu sędziowskiego była Maria Gurowska, oskarżał wiceprokurator Beniamin Wajsblech. Generała fałszywie oskarżono o wydawanie w latach 1943–1945 rozkazów likwidacji sowieckich partyzantów i działaczy komunistycznych. Zeznania świadków wymuszono torturami. „Nil” do końca nie przyznał się do winy.
Do winy się nie przyznaję, jak wyjaśniłem, iż jako dowódca, adekwatnie jako komendant Kedywu Komendy Głównej AK, nie wydawałem rozkazów podwładnym sobie oddziałom likwidowania. Zajęty byłem wyłącznie walką z Niemcami i ludźmi współpracującymi z okupantem.
gen. Fieldorf podczas rozprawy, 16 kwietnia 1952 r.Po ośmiu godzinach narady sąd skazał generała na karę śmierci. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok 20 października 1952 roku, a Rada Państwa pod przewodnictwem Bolesława Bieruta 3 lutego 1953 roku odmówiła prawa łaski. Podczas ostatniego widzenia z żoną Fieldorf wypowiedział słowa, które są kluczem do zrozumienia całej tej zbrodni.
Czy wiesz, dlaczego mnie skazali? Bo odmówiłem współpracy z nimi.
gen. Fieldorf do żony Janiny, luty 1953 r.Wyrok wykonano 24 lutego 1953 roku o godzinie 15.00, w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Generał August Emil Fieldorf „Nil” został powieszony — wyrok wykonano przez powieszenie w obecności prokuratora. Do końca zachował godność, o czym świadczy relacja obecnego przy egzekucji prokuratora Witolda Gatnera. Miejsce pochówku generała do dziś pozostaje nieznane.
Protokół z wykonania wyroku śmierci na gen. Emilu Fieldorfie, 24 lutego 1953 r. Źródło: AIPN
Postawę skazanego określiłbym jako godną. Sprawiał wrażenie bardzo twardego człowieka. Można było wprost podziwiać opanowanie w obliczu tak dramatycznego wydarzenia. Nie krzyczał i nie wykonywał żadnych gestów.
prokurator Witold Gatner, świadek egzekucjiRehabilitacja i pamięć o generale „Nilu”
Rodzina generała — w tym jego córka Maria Fieldorf-Czarska — przez dziesięciolecia walczyła o prawdę. Na fali odwilży Sąd Najwyższy 4 lipca 1958 roku umorzył postępowanie „wobec braku dowodów winy”, a 7 marca 1989 roku prokurator generalny PRL ostatecznie uznał, iż gen. Fieldorf nie popełnił zarzucanych mu zbrodni i był całkowicie niewinny. Tak generał Fieldorf został ostatecznie zrehabilitowany. Sędzia Maria Gurowska i prokurator Helena Wolińska, mimo późniejszych zarzutów, nigdy nie poniosły realnej kary — obie zmarły na wolności.
Pamięć o dowódcy Kedywu odrodziła się w wolnej Polsce. 30 lipca 2006 roku, podczas uroczystości w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego, prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył gen. „Nila” Orderem Orła Białego — najwyższym polskim odznaczeniem — w tej samej ceremonii uhonorowano rotmistrza Witolda Pileckiego. Pamięć o generale pielęgnuje dziś także Instytut Pamięci Narodowej. Postacią generała zainteresował się także świat kultury: w 2009 roku premierę miał film biograficzny „Generał Nil” w reżyserii Ryszarda Bugajskiego, z Olgierdem Łukaszewiczem w roli tytułowej.
Dziś generał August Emil Fieldorf „Nil” jest patronem szkół, ulic, drużyn harcerskich i jednostek wojskowych w całej Polsce. Symboliczny grób generała znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Mimo wysiłków komunistów, którym zależało, by skazać go na zapomnienie, pamięć o legendarnym dowódcy Kedywu — żołnierzu bez skazy — trwa i pozostaje jednym z najważniejszych świadectw heroizmu Żołnierzy Wyklętych.














