Prokuratura postawiła zarzuty kominiarzowi i właścicielce mieszkania w sprawie tragicznego zatrucia czadem w Chełmnie, które 15 stycznia kosztowało życie 31-letnią kobietę i jej troje dzieci w wieku 2, 7 i 12 lat. Kominiarz odpowie za poświadczenie nieprawdy w dokumencie, właścicielka za podżeganie do podrobienia dokumentów dotyczących przeglądu pieca gazowego.
Kominiarz wystawił protokół z obowiązkowego corocznego przeglądu, nie wchodząc do wszystkich czterech mieszkań w budynku, nie sprawdzając wentylacji w każdym z nich ani drożności przewodów kominowych z dachu. Za czyn grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Podejrzany przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, których szczegóły prokuratura utrzymuje w tajemnicy ze względu na dobro śledztwa.
Środki zapobiegawcze
Prokuratura zastosowała wobec kominiarza szereg środków zapobiegawczych. Otrzymał zakaz wykonywania zawodu do czasu uchylenia przez prokuratora lub sąd, poręczenie majątkowe w wysokości 2000 złotych oraz zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Musi także pięć razy w tygodniu zgłaszać się na policję i ma zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z określoną grupą świadków.
Zarzut wobec właścicielki mieszkania dotyczy podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających przegląd i kontrolę pieca gazowego już po tragedii. Grozi jej od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratora aresztował ją tymczasowo na miesiąc ze względu na obawę matactwa.
Odkrycie ofiar
Ciała czterech ofiar – matki oraz jej dzieci – odkryli strażacy 15 stycznia w mieszkaniu na parterze dwukondygnacyjnego budynku na obrzeżach chełmińskiej starówki. Rodzina zgłosiła brak kontaktu z bliskimi, co wywołało interwencję służb. Sekcje zwłok potwierdziły zatrucie tlenkiem węgla jako przyczynę śmierci.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).






